Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS nie grozi szybka erozja

2 stycznia 2009, 15:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Zaremba
Piotr Zaremba/Inne
Jadwiga Staniszkis w swoim dzisiejszym wywiadzie dla DZIENNIKA wróży ciężkie czasy PiS. Dziś jednak to lewica, a nie partia Kaczyńskiego jest "chorym człowiekiem polskiej polityki" - analizuje Piotr Zaremba, komentator DZIENNIKA.

Jadwiga Staniszkis w swoim dzisiejszym wywiadzie dla Dziennika wróży ciężkie czasy PiS. Archaiczna strategia Jarosława Kaczyńskiego ma prowadzić do marginalizacji tej partii. To z kolei powinno uruchomić proces rozpadu. Ci którzy nie chcą odchodzić z liderem na polityczną emeryturę, będą się przestawiać na inne ugrupowania, albo inicjować rozłamy. Aż wreszcie PiS stanie się nowym AWS. Pączkującym w postaci różnych grup politycznych i na końcu schodzącym ze sceny.

Wcale nie jestem pewien, czy tak rzeczywiście będzie. W perspektywie paru lat może i tak - dla Kaczyńskiego sprawdzianem okażą się w ostateczności wybory prezydenckie 2010. Jeśli nie przeforsuje wyboru swojego brata, lub przynajmniej nie utrzyma pozycji liczącej się mniejszości, może się spotkać z oddolnym szemraniem. Ale wcześniej? Kryzys z jego nieobliczalnymi konsekwencjami może zabetonować kilkudziesięcioprocentowe poparcie dla tej partii nie mniej skutecznie jak wsparcie budżetowymi pieniędzmi jej struktur. Lider PiS zdolny jest do zręcznej demagogii, a kłopoty gospodarcze mogą też mocno nadwerężyć dziś jeszcze niczym niezagrożoną miękką charyzmę premiera Tuska. W takiej sytuacji bezpośrednim profitentem jest z reguły najsilniejszy rywal. A Kaczyński, nawet jeśli staroświecki i pogubiony, umie jak mało kto grać na emocjach.

Co więcej, PiS nie da się porównać z AWS. To prawda, partię tę drążą podskórne bakterie wzajemnych waśni, braku lojalności, wojen wewnętrznych, gry na siebie poszczególnych polityków czy personalnych koterii. Z drugiej strony jest to jednak całkiem solidny mechanizm powiązany polityczną rutyną, której AWS-owi, sztucznemu zlepkowi słabych ugrupowań, bardzo brakowało. W szczególności nie wierzę za bardzo w jakiś mityczny bunt młodych polityków tej partii, do którego pani profesor przywiązuje zbyt dużą wagę. Są oni na ogół (z paroma wyjątkami) karnymi wychowankami partyjnych młodzieżówek. Nawet jeśli odczuwają zaniepokojenie błędami prezesa, rzadko kiedy przejawiają większą samodzielność myślenia niż ich starsi koledzy.

Problem PiS niewątpliwie istnieje, ale dziś to lewica a nie partia Kaczyńskiego jest "chorym człowiekiem polskiej polityki", i to wbrew temu co pisze Staniszkis, z winy co najmniej po równo Napieralskiego i Olejniczaka. Gdyby się zaś głębiej zastanowić zarówno PiS jak i PO mogą się okazać za parę lat formacjami anachronicznymi. Jednak chronionymi na tyle mocno logiką systemu politycznego, że ich ewentualna erozja lub przemiana będzie kwestią raczej wielu lat niż kilku miesięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj