Dlaczego poważny rząd tak łatwo rzuca, że pomoże spłacać nam nasze kredyty i tak rakiem się z nich wycofuje? Podtapiają w tej przesadnej obietnicy swoją wiarygodność szef rządu, ministrowie, sejmowi politycy PO. Jeśli to wszystko nie jest populizmem, to co nim jest? - pisze Michał Karnowski
W piątek 20 lutego „Fakt”, cytując premiera, doniósł na pierwszej stronie jako główną informację dnia: „Rząd spłaci nasze kredyty”. Rankiem tego samego dnia szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski mówił w radiowej „Trójce”, że wejście ustawy w życie „to kwestia kilku najbliższych tygodni”, a pomoc obejmie „ludzi, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny na mieszkanie o powierzchni na przykład 70 mkw., a jedno z nich traci pracę lub traci dochody”. Kilka tygodni minęło z nawiązką. Po drodze okazało się, że to nie będzie pomoc, ale pożyczka.
Trudno się z tym nie zgodzić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl