Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kobieta, która broni nas wszystkich"

12 października 2007, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Oriana Fallaci buntowała się przeciwko faszyzmowi przez całe życie. Nie jest ideologiem, który chciałby narzucić komukolwiek swoją filozofię. Jej misja ma charakter obronny. Sama podkreśla, że nie jest ani konserwatystką, ani działaczką lewicową, ponieważ widzi wady obu tych ideologii. Głównym zadaniem, które przed sobą postawiła, jest walka z wkraczającym w nasze życie totalitaryzmem, a nie realizacja programu jakiejkolwiek partii.

Oriana poświęciła swoje życie zwalczaniu totalitaryzmu, podejmując zmagania z państwami obu Osi, stając po stronie ich przeciwników. W odwecie za jej zaangażowanie we Włoszech faszyści uwięzili i torturowali jej ojca, który odmówił jakiejkolwiek współpracy; ta lekcja mocno wpłynęła na jej życie. Jeszcze w latach wojny Oriana przemycała broń antyhitlerowskim siłom na terenie Niemiec. Kiedy Mussolini żegnał się z tym światem, została dziennikarką; rychło potem trafiła jako korespondentka wojenna do Wietnamu. W następnych latach wyrobiła sobie opinię jednej z najbardziej dociekliwych i uczciwych dziennikarek na świecie. Spotkała się z wielkimi przywódcami światowymi od Kissingera po Kaddafiego przeprowadzając z nimi wywiady.

Obrończyni Zachodu

Po długim okresie tworzenia w swoich ukochanych Włoszech, obserwując reakcję na zamach 11 września, Oriana zdecydowała się na emigrację. Nieustannie podkreślała wartość wolnego, pluralistycznego, demokratycznego i świeckiego społeczeństwa, któremu na jej oczach zaczęły zagrażać działania islamskich dżihadystów. Potępiała terroryzm na całym świecie i wzywała do opamiętania eurolewicę solidaryzującą się z palestyńskimi terrorystami. Odważyła się nawet skomentować wystąpienia niektórych duchownych Watykanu. Zmagając się ze wspomnieniami z czasów, kiedy była korespondentką wojenną, oraz ze swą wrodzoną życzliwością światu, poparła wojnę w Afganistanie i Iraku, pisząc: „Nienawidzę wojny na sposób, jakiego nigdy nie doświadczą pacyfiści. Nie cierpię jej; każda książka, którą napisałam, pełna jest tej niechęci; nie potrafię znieść widoku broni. Kiedy jednak pokój domaga się poddania, wymusza na innych strach, prowadzi do utraty wolności i szacunku dla samego siebie wtedy przestaje być pokojem. Staje się samobójstwem. Właśnie w tym okresie popełniła niewybaczalny grzech: opublikowała trylogię książkową wyjaśniającą szczegółowo, na czym polega zagrożenie ze stronu dżihadu: „Wściekłość i duma, „Siła rozumu i „Apokalipsa.

Walcząca z rakiem 75-letnia kobieta była odtąd przedstawiana przez islamski świat jako demon. Podobnie traktowała ją europejska lewica. Jako „rasistkę demonizował ją nawet „Newsweek. Na czym polegało jej przestępstwo? Wskazywała na zagrożenie ze strony islamskiego dżihadu, zarówno to płynące z zewnątrz, jak kryjące się wewnątrz. Ona wyraźnie przyznaje, że jest przeciwniczką islamu nie dlatego, że sprzeciwia się wolności religijnej, ale własnie dlatego, że jest przekonana o jej wartości. Po zamachach 11 września powiedziała, że zwolennicy islamu „chcą mi go narzucić, nie tylko mi, ale nam wszystkim.

Katolicka ateistka

Nazywa siebie „katolicką ateistką i zdaje sobie sprawę, że świat w połowie świecki, w połowie zaś teokratyczny nie ma szans przetrwać, tak samo jak nie mógłby przetrwać zniewolony i jednocześnie  na wpół wolny. W przeciwieństwie do Daniela Pipesa Oriana twierdzi, że nie istnieje umiarkowany islam, ponieważ radykalizm jest immanentną częścią tej religii, co nie oznacza, że nie ma umiarkowanych muzułmanów. Oriana dostrzega też jednak, że niektórzy muzułmanie wznieśli się ponad dosłowną interpretację Koranu (albo zignorowali ją), podobnie jak ci, którzy przeszli na tę religię z judaizmu i chrześcijaństwa. Twierdząc to, wyraża niejako opinie zarówno licznych muzułmańskich odstępców, jak i fundamentalistów, którzy twierdzą, że dżihad jest najprawdziwszym wyrazem religii Mahometa, a ci, którzy schodzą z tej ścieżki, okazują niewierność Prorokowi. Jej szczerość i prawdomówność stały się jednak nie do zniesienia w pierwszym rzędzie dla zniewolonych Europejczyków. W 2002 roku postawiono jej we Francji zarzut, że jej książka „Wściekłość i duma, na kartach której popierała operację w Iraku mającą na celu danie Arabom możliwości decydowania o sobie samych, promuje „rasizm.

Po rozpoczęciu procesu schroniła się na Manhattanie, otwarcie deklarując, że to będzie  już ostatni etap jej życia, z dala od ludzi, których kochała i którym pomagała odzyskać wolność. W okresie swojego „zesłania broniła jeszcze jednej demokracji amerykańskiej której grozi osunięcie się w postmodernizm sprzed 11 września. Podczas wszystkich manifestacji przeciwko terroryzmowi, w których jest w stanie uczestniczyć, podkreśla, że media kolaborują z wrogami Stanów Zjednoczonych. Ameryka stoi w obliczu nieprzejednanego wroga, który chce narzucić swoje prawa całemu niewiernemu światu, a media wciąż przedstawiają dżihadystów jako ofiary ubóstwa wywołanego przez jankeski imperializm, jako kogoś, z kim można prowadzić dialog. Jest to zamazywanie prawdziwej natury wroga i sprowadzanie na Amerykę przegranej.

Media nie są jednak naszym największym problemem. Zdaniem Oriany najważniejszy jest fakt, że ludzie stracili swoje pragnienie wolności, a zwłaszcza wyzbyli się „wściekłości i dumy, patriotyzmu, który wynika z wiary w wolność i gorącego pragnienia, aby chronić nasz ład swobód demokratycznych za wszelką cenę. To pragnienie Oriana próbuje rozpalić na nowo. Świat stanie się bezpieczniejszy, jeśli poniesie ten ogień.

***

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj