Mimo że jest to dopiero pierwszy etap, to jednak radość będzie wielka, gdyż w ten sposób jest coraz bliżej do wyniesienia zmarłego papieża do godności świętych. Co prawda w sercach wiernych papieska świętość od dawna ma swoje odbicie. Słyszeliśmy pamiętne słowa na placu św. Piotra podczas pogrzebu: "Santo subito".
Właściwie jakie było jego życie, taka była jego śmierć. Zatopienie w Bogu aż do końca. Zatem przekonanie o świętości Jana Pawła II jest powszechne. Teraz czekamy cierpliwie na ostateczną decyzję Ojca Świętego Benedykta XVI urzędowo potwierdzającą świętość. Czy to będzie beatyfikacja czy kanonizacja, zależy od papieża. W tej delikatnej materii nie można naciskać, gdyż wszystko musi być dokładnie przeprowadzone w zgodzie z prawem kanonicznym. Oczywiście papież, jako najwyższy prawodawca, może prawo zmienić, co już raz było uczynione, skracając czas rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego z 5 lat po śmierci do trzech miesięcy.
Serce pragnęłoby kanonizacji, ale miłość do następcy św. Piotra Benedykta XVI nakazuje cierpliwie czekać na papieską decyzję. Dla nas Jan Paweł II już jest święty. Czekamy tylko na potwierdzenie oficjalne Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.
Moje serce wypełnione jest wielką radością, gdyż będę mógł uczestniczyć w zamknięciu bardzo ważnego diecezjalnego etapu w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego Jana Pawła II - pisze w DZIENNIKU kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama