Atom
Energia atomowa, która dziś często dzieli, 50 lat temu połączyła sześć krajów zachodnioeuropejskich. 25 marca 1957 roku Francja, Niemcy, Belgia, Holandia, Luksemburg i Włochy podpisały w Rzymie porozumienie o utworzeniu wspólnoty nazwanej Euratom, której celem jest pokojowe wykorzystanie energii atomowej i rozwój wspólnego jej rynku.
Bruksela
Stolica Belgii, uważana także za stolicę Unii Europejskiej. To w tym wietrznym i deszczowym mieście mieszczą się siedziby unijnych instytucji, przede wszystkim górujący nad miastem biurowiec Berlaymont, zajmowany przez Komisję Europejską. Z czasem "Bruksela" stała się synonimem Komisji; często mawia się, że to Bruksela proponuje, narzuca, każe zrobić coś krajom członkowskim UE.
Cła
Unia celna oparta na czterech wolnościach: przepływu dóbr, usług, kapitału i osób - to cel podpisanego dokładnie 50 lat temu Traktatu Rzymskiego, na mocy którego powołano Europejską Wspólnotę Gospodarczą.
De Gaulle
"Europa od Atlantyku po Ural. To Europa, cała Europa, która będzie decydować o losach świata" - tak wyobrażał sobie zjednoczony kontynent prezydent Francji Charles de Gaulle. Rdzeniem jego Europy miałaby być rzecz jasna Francja, a także Niemcy. Paradoks polega na tym, że choć wyobrażał sobie wspólnotę nawet z europejskimi republikami ZSRR, to nie widział w niej Wielkiej Brytanii. 14 stycznia 1963 mimo zakończonych negocjacji akcesyjnych i osiągniętego porozumienia, francuski prezydent zawetował wejście wyspiarzy do EWG. Oficjalnie - z powodu zbyt małej otwartości na Europę i niechęci do wspólnej polityki rolnej, w rzeczywistości obawiał się jednak zbyt bliskich związków Londynu ze Stanami Zjednoczonymi. Po raz drugi de Gaulle zablokował Londynowi drogę do EWG we wrześniu 1967 roku, tym razem motywując to złym stanem gospodarki tego kraju. Na członkostwo Zjednoczonego Królestwa zgodził się dopiero następca De Gaulle’a - Georges Pompidou.
Euro
"Europa zjednoczy się za pośrednictwem swojego pieniądza, albo nie zjednoczy się wcale" - wieszczył już w 1950 roku francuski ekonomista Jacques Rueff. Ale wspólny pieniądz - euro - pojawił się dopiero ponad pięćdziesiąt lat później.
Unię monetarną poprzedził Europejski System Walutowy oraz wspólna jednostka walutowa - ECU, która służyła jednak tylko ustalaniu budżetu EWG oraz rozliczeniom między krajami członkowskimi. W 1998 roku powołano Europejski Bank Centralny z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, a w następnym roku euro weszło do obiegu w transakcjach bezgotówkowych w 11 krajach UE. Jednocześnie rozpoczęto druk banknotów i monet wspólnej waluty, które pojawiły się w powszechnym obiegu 1 stycznia 2002 w 12 krajach Unii. Wielka Brytania, Dania i Szwecja zachowały własne waluty i do dziś nie chcą z nich zrezygnować.
Federalizm
Perspektywa przerażająca sporą część Europejczyków. Jedną z koncepcji rozwoju Unii jest właśnie federalizm, który zakłada, że z czasem przekształci się ona w jedno "superpaństwo", z jednym prezydentem, jednym rządem i parlamentem, a obecne państwa narodowe zostaną zredukowane do jego jednostek administracyjnych.
Granice
Jedną z największych namacalnych korzyści integracji europejskiej dla mieszkańców krajów członkowskich jest łatwość podróżowania i brak kolejek na granicach. Już w 1985 roku wprowadzono paszporty europejskie, ułatwiające przekraczanie granic w obrębie EWG. Zaś 14 czerwca 1985 roku Belgia, Francja, RFN, Luksemburg i Holandia podpisały układ z Schengen, znoszący kontrolę na granicach między tymi krajami. Dziś do strefy Schengen należy 15 państw, w tym pozostające poza Unią Norwegia i Islandia.
Heitz
Arsene Heitz, francuski plastyk, to autor projektu flagi europejskiej: okręgu z 12 złotych gwiazd na niebieskim tle. Od początku jej powstania spekulowano na temat znaczenia tego symbolu, ale sam Heitz miał wyznać, że zainspirowała go historia objawień Najświętszej Marii Panny, którą na obrazach otacza aureola z 12 złotych gwiazd na niebieskim tle. Jego słowa brzmią nadal, podczas gdy wiele krajów UE wzbrania się przed nawiązaniem do chrześcijańskich korzeni Europy w unijnych dokumentach.
Integracja
Poszerzać czy pogłębiać? Takie pytanie o przyszłość integracji stawiają sobie przywódcy Unii. Po ostatnich dwóch rozszerzeniach, dzięki którym Unia zwiększyła się z 15 do 27 państw, jej zdolności do przyjmowania nowych członków mocno zostały ograniczone. Równocześnie jednak w gronie 27 krajów, które są na bardzo różnym poziomie rozwoju, coraz trudniej jest rozmawiać o pogłębionej integracji. Może się więc okazać, że przez dłuższy czas nie będzie ani poszerzenia, ani pogłębienia.
Jednomyślność
W sprawach najbardziej delikatnych jak podatki czy sprawy socjalne, decyzje w UE zapadają na zasadzie jednomyślności. Jednak im więcej państw w UE, tym trudniej o porozumienie. Negocjacje nad najbardziej drobną kwestią, ale istotną dla jednego kraju, ciągną się zazwyczaj w nieskończoność, a jedno weto może pogrążyć cały projekt.
Konstytucja
Przez cztery dekady Wspólnota dorobiła się kilku traktatów i wielu innych dokumentów coraz mniej zrozumiałych dla jej mieszkańców. Aby to uprościć, powołano specjalną instytucję - Konwent, który w lipcu 2003 roku opracował nowy traktat, patetycznie nazwany konstytucyjnym.
Konstytucja porządkowała dotychczasowe traktaty, reformowała oraz usprawniała instytucje Unii. Ale dokument od początku budził zastrzeżenia. Dla Polski nie do przyjęcia był zapisany w traktacie system głosowania, który wzmacniał pozycję największych krajów UE. Kompromis osiągnięto w czerwcu 2004. 29 października 2004 roku na rzymskim Kapitolu przywódcy państw UE uroczyście podpisali konstytucję. Jednak jej żywot był krótki: na przełomie maja i czerwca 2005 Francja i Holandia odrzuciły dokument w referendach. UE ogłosiła wówczas "okres refleksji" nad dokumentem, a kilka krajów, w tym Polska, do dziś wstrzymuje proces jego ratyfikacji.
Lizbońska Strategia
Dowód na to, że w Unii Europejskiej wcale nie wszystko wychodzi. W 2000 roku w Lizbonie jej przywódcy przyjęli plan rozwoju, który zakładał, że w ciągu 10 lat Unia, dzięki postawieniu na innowacyjnośc i nowe technologie, stanie się najbardziej konkurencyjną gospodarką na świecie, wyprzedzając nawet Stany Zjednoczone. Niestety, żadnemu z krajów członkowskich nie udało się zrealizować założeń, przez co dziś Unia jest jeszcze bardziej w tyle za USA niż w momencie przyjmowania Strategii.
Monnet
Europejskie superpaństwo jako gwarancja pokoju - taki pomysł zakiełkował w głowie Jeana Monneta, francuskiego dyplomaty i urzędnika, uważanego za architekta integracji europejskiej. To Monnet stał za tzw. planem Schumana, który dał początek Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali, wyposażonej w ponadnarodowe struktury. 18 kwietnia 1951 sześć krajów: Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg, RFN i Włochy podpisały Traktat Paryski tworzący EWWiS, który regulował zasady działania wspólnego rynku tych surowców.
Nicea
To miasto w południowej Francji stało się symbolem polskiej batalii o godną pozycję w UE. 11 grudnia 2001 roku w Nicei podpisano traktat, który przygotowywał Unię na wielkie rozszerzenie o kraje dawnego bloku wschodniego. Jednak w trakcie negocjacji polscy dziennikarze ujawnili, że Polsce przyznano mniej głosów w Radzie UE niż Hiszpanii, która ma prawie tyle samo mieszkańców. W Warszawie wybuchła panika, a Jerzy Buzek i jego współpracownicy, których zabrakło w samej Nicei, rzucili się do telefonów. Dzięki telefonicznej dyplomacji udało się zrównać pozycję Polski i Hiszpanii.
Jednak na tym wojna się nie skończyła. W projekcie nowej konstytucji zmieniono bowiem system głosowania na taki, który wzmacniał pozycję największych krajów UE. "Nicea albo śmierć!" - groził wówczas Jan Rokita z trybuny sejmowej. A w grudniu 2003 roku w obronie Nicei na konstytucyjny szczyt do stolicy Belgii poleciał premier Leszek Miller, który tydzień wcześniej został poważnie poszkodowany w wypadku rządowego śmigłowca; przez dużą czść szczytu poruszał się na wózku inwalidzkim. Brukselski szczyt zakończył się fiaskiem, a pół roku później obronę Nicei i tak trzeba było odpuścić.
Otwarte niebo
Chodzi o niebo nad Atlantykiem, które otworzyła zatwierdzona w miniony czwartek umowa między UE a USA. Przyniesie całkowitą liberalizację ruchu lotniczego nad oceanem i zmusi linie lotnicze do konkurowania o pasażerów oraz do obniżek cen biletów.
Prezydencja
Jedno z okresleń euromowy, ktore wdziera się do języka polskiego. Po polsku oznacza półroczne przewodnictwo Unii Europejskiej, pełnione rotacyjnie przez kraje członkowskie. Każde państwo wyznacza priorytety swojej "prezydencji" i organizuje u siebie nieformalne posiedzenia ministrów - system ten nazywany bywa "polityczną turystyką", nie zawsze jest skuteczny, ale pozwala rządom gospodarzom pokazać się z jak najlepszej strony.
Rozszerzenie
Do trzech razy sztuka. Po śmierci de Gaulle’a Brytyjczykom wreszcie udało się wejść do EWG. 1 stycznia 1973 na fali pierwszego rozszerzenia przystąpili do Wspólnoty razem z Irlandią i Danią. Miała też wejść Norwegia, ale jej mieszkańcy w referendum opowiedzieli się przeciw członkostwu.
Na kolejne rozszerzenie trzeba było czekać osiem lat; w 1981 do EWG przystąpiła Grecja. Następne w kolejce były Hiszpania i Portugalia, które weszły do Wspólnoty pięć lat później. Wraz ze zjednoczeniem Niemiec w październiku 1990 w EWG znalazły się wschodnie landy państwa niemieckiego, czyli dawne NRD, zaś w 1995 roku do Dwunastki dołączyły Finlandia, Austria i Szwecja (Norwegowie drugi raz powiedzieli Wspólnocie nie).
Największa fala rozszerzeniowa nadeszła jednak 1 maja 2004 roku, kiedy do Unii przystąpiło jednocześnie dziesięć krajów - osiem państw Europy Środkowej i Wschodniej oraz Cypr i Malta. Proces dopełnił się w styczniu 2007, gdy do Unii dołączyły Rumunia i Bułgaria. Na kolejne rozszerzenie długo się nie zanosi.
Solidarność
To jedna z podstawowych zasad, na których opiera się Unia Europejska. Dzięki tej zasadzie biedniejsze kraje w największym stopniu korzystają z unijnych funduszy finansowanych przez bogatsze państwa. Ale zdarzało się, że bogatsi mówili biednym, by lepiej siedzieli cicho. Zresztą gdy w grę wchodzą ważne interesy, solidarność schodzi na dalszy plan. Przykład to Gazociąg Północny po dnie Bałtyku, który połączy Rosję z Niemcami bez względu na to, czy podoba się to Polsce i krajom bałtyckim, czy nie.
Turcja
Turecki maraton do Europy trwa już od ponad 40 lat. 12 września 1963 roku EWG podpisała układ o stowarzyszeniu z tym krajem. Maraton okazał się biegiem z przeszkodami: przewrót wojskowy w Turcji w latach 80., potem sytuacja gospodarcza i polityczna, złe stosunki z Grecją i Cyprem, uniemożliwiały rozpoczęcie negocjacji o członkostwie. Turcję wyprzedziły nawet kraje dawnego bloku wschodniego. Dopiero w październiku 2005 roku Unia Europejska zdecydowała się rozpocząć rokowania z Ankarą. Rozmowy trwają, ale nikt nie wie, kiedy, i czy w ogóle, się zakończą.
Unia
Cła zniknęły, ale różnice w krajowych przepisach wciąż utrudniają handel wewnątrz Wspólnoty. W 1986 roku tworzące ją kraje podpisały Jednolity Akt Europejski, w którym zapisano sześcioletni plan dokończenia budowy wspólnego rynku. Dodano jeszcze jeden cel: utworzenie Unii Europejskiej, opartej m.in. o współpracę w dziedzinie polityki zagranicznej.
Plany te zrealizowano 7 lutego 1992 roku. W holenderskim Maastricht podpisano Traktat o Unii Europejskiej. Do życia powołano Unię łączącą dotychczasowe trzy wspólnoty: EWG, EWWiS i EURATOM. Strukturę wzbogacono o nowe dziedziny współpracy - politykę zagraniczną i bezpieczeństwa oraz wymiaru sprawiedliwości. W traktacie zapisano harmonogram wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty, ustanowiono obywatelstwo Unii Europejskiej oraz zwiększono uprawnienia Parlamentu Europejskiego.
Wybory
W miarę jak wspólnoty europejskie były coraz większe i silniejsze, stawały się obce ludziom, przekonanym, że decyzje zapadają ponad ich głowami. Na pocieszenie mieszkańcy Europy dostali swój pochodzący z wyboru parlament. Pierwsze bezpośrednie wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się 7 - 9 czerwca 1979. Korzenie tej instytucji sięgają jednak lat 50., gdy powstało Wspólne Zgromadzenie EWWiS, którego członkowie byli delegowani przez parlamenty narodowe. Obecna jej nazwa pojawiła się w 1962 roku. Wybory do europarlamentu odbywają się co pięć lat.
Zjednoczenie
Powojenni mężowie stanu uważali, że zjednoczenie krajów Europy jest najlepszą drogą do uniknięcia kolejnego konfliktu. Słynny premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill rozpowszechniał nawet ideę Stanów Zjednoczonych Europy, federacji, która byłaby jednym z filarów Organizacji Narodów Zjednoczonych obok Ameryki, strefy sowieckiej oraz imperium brytyjskiego. Dziś jednak koncepcja Stanw Zjednoczonych Europy wywołuje popłoch w większości krajów członkowskich UE, bo kojarzy się z językiem zwolenników federalizmu.
W pięćdziesiątą rocznicę podpisania Trakatów Rzymskich, które dały początek Unii Europejskiej, DZIENNIK publikuje unijny alfabet. To taka Unia Europejska w pigułce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama