Dziennik Gazeta Prawana logo

Związkowcy kontratakują

18 marca 2013, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sikora: Firmy płacą za lenistwo rządu
Sikora: Firmy płacą za lenistwo rządu/Dziennik Gazeta Prawna
wego czasu premier Donald Tusk wezwał związkowców, żeby w końcu przestali zajmować się zbieraniem podpisów, a przygotowali konkretne propozycje projektów. Długo nie musiał czekać, bo od wypowiedzenia tamtych słów nie minął nawet rok.

SW tym czasie działacze zdążyli przedstawić m.in. pomysł na oskładowanie wszystkich umów-zleceń. Teraz na tapetę biorą kontrakty czasowe. Pojawiła się również Platfoma Oburzonych, samozwańcze forum organizacji, stowarzyszeń, związków oraz środowisk, których wcześniejsze incjatywy ustawodawcze zostały zignorowane przez polityków. Za wcześnie, żeby wyrokować, na ile ruch okaże się trwały, ale na pewno stanowi przejaw ofensywy związkowców. Ci po kilkuletnim marazmie, letargu intelektualnym zaczynają znów głośno i coraz donośniej domagać się od rządu poważnego traktowania.

Stąd też większe w ostatnim czasie zaangażowanie resortu pracy w dialog społeczny. Propozycje związków w sprawie umów mogłyby być kolejnym przejawem nikomu niepotrzebnej papierologii, gdyby nie decyzja ministerstwa, że będą stanowić podstawę do przygotowania dalszych zmian prawnych. O tym, jaki będzie ich dalszy los, przesądzi jednak postawa pracodawców. Ci z komisji trójstronej deklarują chęć rozmów. Gdyby faktycznie udało się dojść do porozumienia, to można by mówić o dodatkowych sukcesie. W ostatnim czasie negocjacje między partnerami społecznymi albo miały charakter pozorowany, albo ograniczały się do wzajemnych pretensji. Tak było chociażby w czasie rozmów o niezbędnych zmianach w kodeksie pracy. Szkoda, bo obu stronom powinno zależeć na stabilizacji zatrudnienia. Bo to oznacza również stabilizację prowadzenia działalności gospodarczej. I nie chodzi o likwidację umów cywilnoprawnych, bo często są one jedyną szansą dla młodych ludzi na wejście na rynek pracy. Ale o pozbycie się patologii, sytuacji, gdy człowiek w wieku 25 lat podpisał pierwszy kontrakt terminowy i po 10 latach dalej na nim pracuje.

Jeżeli partnerom uda się wypracować wspólne stanowisko, to będzie prawdziwy przełom. Szkoda że o takim nie można mówić, jeżeli chodzi np. o emerytury górnicze. Tu bowiem jest całkowity pat. Rząd tylko deklaruje walkę z przywilejami. W efekcie sparaliżowany strachem przed płonącymi oponami w stolicy poddaje się dyktaturze śląskich działaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj