"Poległ" znaczy "zginął"? Prof. Bralczyk: W apelach mówi się o osobach, które oddały życie w walce

| Aktualizacja:

Minister edukacji tłumaczyła, że można mówić podczas państwowych uroczystościach o "poległych pod Smoleńskiem", bo "polec znaczy zginąć. Profesor Jerzy Bralczyk uważa jednak, że Anna Zalewska nie ma racji i przedstawia własną interpretację znaczenia słowa "poległ".

wróć do artykułu
  • ~Artur
    (2016-07-14 13:15)
    O! To zupelnie jak moj kot, polegl a wypadku. Mozeby go tak na Wawel?
  • ~karina
    (2016-07-14 14:05)
    Język polski jest za trudny dla ministra edukacji – ale obciach!!!
  • ~Waldek
    (2016-07-14 13:50)
    Wstyd, pani minister ! Powinna się pani jeszcze wiele nauczyć. Właściwie ktoś z taką wiedzą nie powinien piastować takiego stanowiska.
  • ~patriota
    (2016-07-14 22:02)
    Bralczyk to pajac i peerelowiec, ktory sluzyl wiernie systemowi. Lepiej niech sie nie wypowiada. Polec, to znaczy oddac swoje zycie za jakas sprawe. Niewatpliwie ofiary katastrofy smolenskiej polegly w misji obrony honoru ojczyzny.
  • ~Ja
    (2016-07-14 14:40)
    On nie "walczyl" , czyli nie "polegl". ZGINAL (jak tysiace przed nim i po nim), zginal w tragicznym wypadku . Byl zaproszony, pojechal. I to tyle. Wypadki chodza po ludziach. Reszta zaproszonych tez sie pchala do tego samolotu. Bo za darmo bylo!
  • ~Łolter Łajt
    (2016-07-14 12:52)
    Polegli w boju z prawami fizyki.
  • ~wacuś
    (2016-07-14 12:55)
    Otóż, przez 25 lat wychowywali tzw. ciemny lud. I wychowali!
  • ~myszka miki
    (2016-07-14 23:43)
    I dlatego, jak Kaczynski wreszcie uda sie do swojego najukochanszego brata i nie mniej ukochanej mamusi, to nie dlatego ze "polegl" tylko zwyczajnie "szlag go trafi" - juz niedlugo, z tego co wiem.
  • ~Dr J.E.Baka
    (2016-07-14 13:04)
    Schłał się małpką, to poległ.
  • ~olo
    (2016-07-14 12:32)
    na codzien mowi sie "polegl w boju", np. poszedl do kierownika walczyc o awans i polegl w boju, he,he wykopali go itp, albo chcial wypic pol litra i padl po cwiartce, polegl w boju ,mowia kumple
  • ~Kontynuujcie proszę dalej
    (2016-07-14 16:27)
    Artur, dzisiaj 13:15: O! To zupelnie jak moj kot, polegl a wypadku. Mozeby go tak na Wawel? Panie Arturze, Pański bohaterski, suwerenny kot został zamordowany skrycie przez wiadome niesuwerenne siły. My wiemy, kto za tym stoi. Ta brutalna śmierć zewrze nasze suwerenne szeregi. Ubierzemy suwerennie granatowe koszulki i będziemy w marszach z pochodniami czcić Jego suwerenną pamięć! Ja sobie przypominam, że Pański Kot był faktycznym przywódcą wszystkich suwerennych kotów w Polsce i walczył dzielnie z obrzydliwą niesuwerenną bandą szczurów, które stworzyły układ przeciw suwerenności Polski.
  • ~w
    (2016-07-14 12:23)
    A może chodzi o to,że poległ na leżaku na plaży smoleńskiej?
  • ~Fedor
    (2016-07-15 00:39)
    Czy żołnierze zamordowani w Katyniu polegli w walce?
  • ~zdumiony
    (2016-07-14 20:43)
    panie Bralczyk, proponuję trochę pokory i luzu. A jak ktoś poległ w walce na polu, ale nie skończyło się to chwałą, to co? Tylko zginął? Otóż moja siostra "poległa" na egzaminie (nie było to pole chwały), szwagier "odpłynął" podczas imprezy (nie było wody), bratanka wywindowali na wysokie stanowisko (nie było windy), siostrzeńca "spuścili" na niższe stanowisko (nie było zlewu), teść "odjechał" z tematem (nie miał środka transportu), babcia "zgasła" ( w mieszkaniu nie było prądu i światła), wujek się "pogrążył" w zeznaniach (stał twardo na betonie). Uprawia pan gierkę z językiem. Proszę zacząć oceniać trafność wymowy swoich promotorów, którzy rządzili przez ostatnie 8 lat. A tak na marginesie, to ziemia smoleńska jest polem chwały.
  • ~m-53
    (2016-07-14 13:15)
    Zgadzam się, że poległ dotyczy śmierci w jakiejś misji. Nikt nie powie, że w wojnie gangów ulicznych ktoś poległ - mimo, że to wojna. Ale już o ofiarach np. w Gdyni mówimy, że polegli, odczytujemy apele pamięci. Mimo, że oni nie walczyli. Szli do pracy i zostali rozstrzelani. Najwyraźniej komuś to określenie wadzi ze względów politycznych skoro się ucieka do profesora Bralczyka. Bo przecież bełkocącym na co dzień dziennikarzom nie chodzi o poprawność językową. W tym przypadku mamy do czynienia ze śmiercią w wypadku w czasie misji. Nieco może mnie razi patos (zawsze mnie raził) ale w tym przypadku nie byłbym aż tak czepliwy. Dziennikarze powinni zwrócić raczej uwagę na nadużywanie wielkich słów do błahych przypadków. "tragedia, katastrofa - celebrytce wyskoczył pryszcz na nosie"
  • ~Xyz23
    (2016-07-14 15:27)
    Ludzie PiSu to nieuki, ignoranci, ciemna holota.
  • ~wnuczek
    (2016-07-16 12:38)
    A mój dziadek to parę lat temu poległ ze starości
  • ~Lolek
    (2016-07-14 15:34)
    A gdyby zginęli w wypadku samochodowym, to jak by było?
  • ~nn 22
    (2016-07-14 16:42)
    Autorytet i znaczna część społeczeństwa tak uważa.Co zrobi PIS i prezes? Z katolicką miłością naubliżają jemu od gorszego sorta i odrąbanego od koryta.A prezes okaże się wybitnym językoznawcą ,bo już interpretował co powiedział Obama ,papież.
  • ~ad
    (2016-07-14 13:47)
    Ani nie poległ, ani zginął. Po prostu się zabił.

Może zainteresować Cię też: