Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn Władysława Bartoszewskiego: W Polsce mamy demokrację dyplomatołków

30 kwietnia 2019, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Włądysław Teofil Bartoszewski, fot. Maksymilian Rigamonti
Włądysław Teofil Bartoszewski, fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
"W ostatnich latach z MSZ pousuwano masę ludzi albo ich włożono do zamrażarki. Reszta jest prowadzona w sposób niekompetentny. Mamy złe stosunki z Rosją, Francją, coraz gorsze z Niemcami, narobiliśmy nieprawdopodobnych szkód w relacjach z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi"- mówi w Magazynie DGP kandydat PSL na europosła oraz syn Władysława Bartoszewskiego - Władysław Teofil Bartoszewski.

Magdalena Rigamonti: O sobie pan też teraz mówi?

Władysław Teofil Bartoszewski*: Pracowałem w Rosji i na Ukrainie przez siedem lat. I nikt mnie nigdy nie oszukał. A wiem, że kręcili się różni. Rosjanie wiedzieli, kim jest mój ojciec. I szanowali go jako twardego antykomunistę. Bardziej nawet niż naszych polityków z komunistyczną przeszłością.

O Aleksandrze Kwaśniewskim, o Leszku Millerze pan mówi?

Bez nazwisk. Rosjanie traktowali polskich polityków z komunistyczną przeszłością jak popychadła. W pewnym sensie to było namaszczenie, ponieważ ojciec zaryzykował swoją reputację, swoją pozycję, wpuszczając mnie w sferę publiczną. Pamiętam, jak wiele lat później był wściekły, kiedy musiałem odejść z MSZ. Wtedy ministrem została Anna Fotyga. Była wyjątkowo podejrzliwa wobec wszystkiego i wszystkich.

Przed chwilą pan mówił, że ceni podejrzliwość.

Ale nie chorobliwą. Minister Fotyga zakładała, że skoro odziedziczyła resort po Mellerze, Geremku i innych, to wszyscy będą jej w tym miejscu szkodzić. W związku z tym nie ufała żadnemu dyplomacie w MSZ. Jeśli nie znajdowała żadnych uchybień w pracy urzędnika, przyjmowała, że po prostu ten lepiej się kamufluje i trzeba go sprawdzać, kopać pod nim. To było nie do wytrzymania. Czułem, że nie mam w resorcie żadnej przyszłości i odszedłem. Ojciec był wściekły na minister Fotygę.

Powiedział jej to?

Nigdy z nią nie rozmawiał.

Tak nią pogardzał?

Nie. Powiedział, że nie będzie się o kobiecie wyrażał w sposób niedyplomatyczny. Ale co myślał, to myślał. Co mówił prywatnie, to mówił.

*Władysław Teofil Bartoszewski to kandydat PSL w wyborach europejskich oraz syn śp. Władysława Bartoszewskiego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj