Dziennik Gazeta Prawana logo

Karol Adamski: Tablica na Kilimandżaro upamiętni Aleksandra Dobę [PODCAST]

23 marca 2021, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kilimandżaro
<p>Kilimandżaro</p>/Shutterstock
"To będzie moje 25. wyjście na Kilimandżaro" – mówi Karol Adamski, który tym razem zabierze ze sobą tablicę upamiętniającą podróżnika Aleksandra Dobę, zmarłego 22 lutego 2021 r. Jak podkreśla w rozmowie z Agnieszką Gorczycą (Infor.pl), tablica ma być przestrogą dla tych, którzy będą ją mijali. "Przestrogą, że ta góra zabiera nawet ludzi tak wielkiego pokroju jak pan Aleksander Doba" – dodaje Adamski.

Jaką górą jest Kilimandżaro?

O Kilimandżaro można mówić bardzo dużo, jest to przepiękna góra w Tanzanii. Najwyższy szczyt Afryki, jak również najwyższa góra wolnostojąca na świecie. Od podstaw sawanny, ona tak naprawdę z płaskich terenów wznosi się na wysokość 5895 metrów. Możną ją dostrzec nawet z Kenii. […] To będzie już moje dwudzieste piąte wejście na Kilimandżaro. Dla mnie najważniejsza w górach jest bliskość drugiej osoby – przyjaciół, ludzi, z którymi tam wchodzę, jak również przyjaciół, których mam już tam na miejscu – mówi Adamski.

Skąd pomysł na upamiętnienie Aleksandra Doby?

Dwa tygodnie przed śmiercią pana Aleksandra, byłem tam na szczycie ostatni raz. Mnie to dogłębnie zdruzgotało. Ludzie twierdzą, że to jest łatwa góra, a tu możemy po prostu zobaczyć, że wysokość, na którą się tam wchodzi wyniszcza i zabija. Chciałbym odnieść to do pana Aleksandra jako do wielkiego człowieka, wielkiego Polaka. A z drugiej strony, chciałbym pokazać tą tablicą przestrogę dla ludzi, którzy będą tam przechodzili. Przestrogę, że ta góra zabiera nawet ludzi tak wielkiego pokroju jak pan Aleksander Doba.

Jak będzie wyglądać pamiątkowa tablica?

To jest tablica projektu pana Stanisława Suligi z Kielc. We współpracy ze mną i mnóstwem moich przyjaciół podróżników. Wybraliśmy już jeden z projektów. Na tej płycie, która ma wymiary 30 na 40 cm, będzie pan Aleksander Doba w kajaku. Może to dziwić ludzi, dlaczego akurat wybraliśmy postać w kajaku. Największym kajakarzem wszech czasów na pewno był i tego mu nikt nie odbierze. A z drugiej strony, będzie to pobudzało też ludzką wyobraźnię: skąd akurat kajak na Kilimandżaro? Dla nas, Polaków, jest to czytelna informacja. Znamy postać, szanowaliśmy i uwielbialiśmy Aleksandra za to, jakim był człowiekiem. Ale chciałbym, żeby trafiła też ta informacja do ludzi zza granicy, którzy zdobywają szczyt Kilimandżaro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj