Dziennik Gazeta Prawana logo

Premia dla Pana Boga

7 października 2010, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wczoraj Komisja Nadzoru Finansowego podała: średnia ważona stopa zwrotu dla OFE – liczona od września 2007 r. do września 2010 r. – to 3,3 proc. Średnia stopa zwrotu dla mieszanych funduszy inwestycyjnych w tym czasie: -6,9 proc. Przyszły emeryt się ucieszy. Ale te liczby obrazują też skalę ryzyka, jaką ponoszą fundusze inwestycyjne. A jakich nie ponoszą PTE, nazywane fabrykami zysków.

PTE nie muszą walczyć o klientów. System zapewnia im stały dopływ klientów. Czyli stały dochód – każdy pracujący wpłaca co miesiąc do funduszu ponad 37 proc. swojej składki emerytalnej. Inwestują przede wszystkim w bezpieczne papiery. Stałe są marże i opłaty za zarządzanie. Koszty łatwe do określenia. Fabryki snów.

Czy mi się to nie podoba? Jeśli fundusze emerytalne mają bezpiecznie inwestować nasze pieniądze – a jak widać z danych, tak się dzieje – same przy tym niewiele ryzykując i w związku z tym nie mając udziału w zyskach – to zgoda. Również w amerykańskich funduszach emerytalnych management nie jest wynagradzany od zysków – by nie narażać pieniędzy przyszłych emerytów na straty.

Ale minister Michał Boni planuje zmiany. Chcąc zmotywować fundusze do walki o większe zyski, proponuje wprowadzenie premii za osiągnięcie historycznej wartości jednostki uczestnictwa. Obliczyliśmy, że przy 1-procentowym przekroczeniu fundusz średniej wielkości, którego aktywa wynoszą powiedzmy 10 mld zł, otrzymałby 3 mln premii. Za co? Za hossę? Ale to chyba premia dla Pana Boga. Warunki i skala ryzyka OFE się nie zmienią. Zwiększy się tylko nasze ryzyko. Fundusz będzie mógł agresywniej inwestować – ale w ramach ustalonych limitów. Nie grozi odpływ klientów od OFE ani mniejsze marże.

I to mi się nie podoba. Nie chcę, by premiowano kogoś z moich pieniędzy bez mojego przyzwolenia. By ustalano warunki gry, nie pozostawiając mi wyboru. Niech OFE działają w formule obecnej lub zaproponowanej przez Michała Boniego, ale konkurując na wolnym rynku. Niech ja mam prawo 37 procent mojej składki, które nie zasilają ZUS, zainwestować w taki sposób, w jaki mi się podoba, nawet w diamenty. I podejmować takie ryzyko, na jakie mam ochotę. Ponosząc wszelkie tego konsekwencje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj