Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska potrzebuje gazociągu z Litwą

24 listopada 2010, 12:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koczot: Ruszą inwestycje
Koczot: Ruszą inwestycje/Dziennik Gazeta Prawna
Pomysł budowy gazociągu łączącego nasz system z litewskim właśnie chyli się ku upadkowi. Chwalili go prezydenci Polski i Litwy, ciepło wypowiadała się o nim Komisja Europejska. Podczas kwietniowej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Wilnie wydawało się, że sprawa jest klepnięta.

Teraz okazuje się, że nie. Wprawdzie żadne decyzje jeszcze nie zapadły, ale już teraz widać, że szykuje się potężne kontruderzenie. O nieopłacalności gazociągu zaczyna przebąkiwać polski ewentualny wykonawca projektu Gaz-System, sygnalizując, że gazociąg może być nieopłacalny. Również Litwini kręcą nosem, bo mają w planie budowę terminalu gazu płynnego podobnego do tego, który powstaje w Świnoujściu. Uważają, że to terminal, a nie rura z Polską, zapewni im bezpieczeństwo energetyczne.

Wygląda na to, że nasz kolejny wielki transgraniczny pomysł właśnie odchodzi do historii. Pada tak jak kilka innych ważnych koncepcji – gazociąg z Norwegii, wydłużenie do Polski ukraińskiego rurociągu Odessa – Brody, budowa z Litwinami elektrowni atomowej.

Problem nie polega na tym, że wszystkie te inwestycje były nieopłacalne, bo żadna z nich nie doczekała się rzetelnego biznesplanu. Projekty te były dezawuowane, zanim ruszyły studia nad ich opłacalnością. Tak było z Norwegami i z Ukraińcami. Krytyka inwestycji przez firmy budujące rurociągi lub sprowadzające surowiec nie jest zaskakująca, bo ich zarządy mogą mieć własne koncepcje rozwoju biznesu, perspektywa ich działań zazwyczaj sięga kilku lat. Zupełnie inny horyzont czasowy powinno mieć państwo. Jego perspektywa nie może ograniczać się do kadencji, ale co najmniej do jednego pokolenia. Jeżeli biznes ważny dla Polaków ma funkcjonować na granicy opłacalności, państwo ma narzędzia, by dla firm nie był on kulą u nogi.

Zwłaszcza że w przypadku transgranicznych projektów energetycznych państwo polskie nie jest zdane tylko na siebie. Gazociąg z Litwą to element wielkiej europejskiej układanki, która ma zapewnić bezpieczeństwo regionowi. Unia da na to pieniądze, zwłaszcza że to ona ułożyła plan włączenia Polski i krajów bałtyckich w europejski system energetyczny.

My też o to zabiegaliśmy. Jeżeli legnie w gruzach kolejny ambitny program, będzie to oznaczało, że nie traktujemy poważnie ani siebie, ani Unii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj