Rząd Donalda Tuska chyba się nie spodziewał takiego oporu przed nowymi pomysłami antyhazardowymi. Pod apelem do prezydenta o zawetowanie nowego prawa podpisało się już kilkanaście tysięcy Polaków. Bo gabinet Tuska chce tylnymi drzwiami wprowadzić cenzurę internetu.
Już kilka tygodni temu "Dziennik Gazeta Prawna" pisał o zagrożeniu dla wolności słowa w sieci płynącym z nowej ustawy antyhazardowej. Dziś "Rzeczpospolita" informuje, że pod protestem i apelem do Lecha Kaczyńskiego o zastosowanie weta wobec nowego prawa, swoje podpisy złożyło już kilkanaście tysięcy osób.
Zapisy rządowego projektu ustawy antyhazardowej dają urzędnikom możliwość utrudniania dostępu lub wręcz blokowania tych stron internetowych, które uznają za "niedozwolone". Ma na to pozwolić art. 179a prawa telekomunikacyjnego wprowadzający "Rejestr stron i usług niedozwolonych".
Specjaliści nie mają wątpliwości, że to pierwszy krok do cenzurowania treści pojawiających się w internecie, czyli koniec z wolnością słowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|