O zawieszeniu Szczuckiego w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości poinformował w ub. tygodniu rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek. Dodał, że sprawa została skierowana do rzecznika dyscyplinarnego ugrupowania prof. Karola Karskiego. Karski potwierdził, że postępowanie dyscyplinarne zostało już wszczęte.
Szczucki: Decyzja o zawieszeniu nie ma uzasadnienia
We wtorek w telewizji wPolsce24 Szczucki ocenił, że "wszystkie jego dotychczasowe działania były zgodne ze statutem partii i nie zgadza się" z decyzją o zawieszeniu. Ta decyzja nie ma uzasadnienia i myślę, że niebawem dojdzie do odwieszenia, na to liczę - podkreślił. Poseł też zapowiedział, że weźmie udział we wszystkich potrzebnych procedurach statutowych w tej sprawie i wykorzysta "wszystkie możliwości, żeby decyzja została uchylona”. W piątek Szczucki przekazał, że „może się tylko domyślać” powodów jego zawieszenia w prawach członka PiS.
Jakie są powody zawieszenia?
Według rozmówców PAP z kierownictwa PiS powodem była m.in. "próba kuluarowego układania się" z obecnym szefem Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem i koalicją rządzącą. W odpowiedzi Szczucki radził „kolegom”, by zajęli się czymś wiarygodniejszym.
Tych, którzy chcieliby, żebym Prawo i Sprawiedliwość opuścił, muszę zmartwić, nie mam takich zamiarów - poseł podkreślił we wtorek. Dopytany, kto chciałby jego „wyjścia” z partii, Szczucki oparł: Jak to się mówi w polityce: są wrogowie, więksi wrogowie i koledzy z listy wyborczej.
Władze PiS nie wyjaśniły powodu zawieszenia posła, jednak media spekulowały, że może być to następstwem m.in.: wstrzymania się przez Szczuckiego od głosowania nad prezydenckim wetem do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego; skrytykowania prezydenta Karola Nawrockiego w związku z decyzją o odebraniu ślubowania tylko od dwóch osób wybranych na sędziów Trybunału Konstytucyjnego albo zapewnienia, że nie podpisałby się pod wnioskiem polityków PiS do TK o zbadanie konstytucyjności przepisów dot. procedury wyboru sędziów TK przez Sejm.
"Nie otrzymałem żadnej oficjalnej informacji"
Pytany we wtorkowym programie o przyczyny zawieszenia - czy „poszło o Trybunał Konstytucyjny” - Szczucki odpowiedział: „tak myślę; jeszcze nie otrzymałem żadnej oficjalnej informacji”.
Dopytany z kolei, czy decyzją o wstrzymaniu się od głosu nad prezydenckim wetem do noweli Kpk „wystąpił nie tylko wobec PiS, ale także przeciwko prezydentowi”, Szczucki zaprzeczył. Podkreślił, że na bieżąco informuje prezydenta nt. „motywów swoich działań i o swoich poglądach politycznych”. Mam takie przekonanie, że prezydent docenia to, że ktoś szczerze dzieli się swoimi przekonaniami i mówi mu, jak swoim zdaniem należy interpretować prawo - dodał. Zaznaczył, że ostatecznie Nawrocki podejmuje decyzje autonomicznie.
Moja przynależność do partii politycznej nie zdejmuje ze mnie obowiązku mówienia, jakie jest prawo, jeżeli ktoś o prawo mnie pyta. Autorytet prawniczy buduje się latami, a można go stracić w pięć minut(...) Nie chcę go stracić, tak jak go tracą ludzie, którzy są w stanie swój autorytet położyć na szali różnych opinii - wyjaśnił poseł.
Szczucki był także pytany o stowarzyszenie tworzone przez b. premiera Mateusza Morawieckiego, które ma się skupić na sprawach gospodarczych. Poseł podkreślił, że w tym aspekcie blisko współpracuje z Morawieckim w ramach PiS. Jeżeli to stowarzyszenie ostatecznie powstanie, to oczywiście, że będę w to zaangażowany - dodał.