Dziennik.pl logo

Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech. Lider AfD: Napisaliśmy historię

55 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
AfD wygrywa wybory w Saksonii-Anhlacie z wynikiem 44 proc.
AfD wygrywa wybory w Saksonii-Anhlacie z wynikiem 44 proc./PAP/EPA
Alternatywa dla Niemiec (AfD) odniosła historyczne zwycięstwo w wyborach do parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt, zdobywając ponad 44 proc. głosów. Drugie miejsce zajęła chadecka CDU z wynikiem zaledwie 18,5 proc., co przedstawiciele partii określają mianem bolesnego punktu zwrotnego dla całych Niemiec. Lider AfD w regionie ogłasza spektakularny sukces, podczas gdy chadecja twardo wyklucza jakąkolwiek współpracę z populistami.

Alternatywa dla Niemiec nokautuje konkurencję w wyborach do parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt. Wyniki badań exit poll stacji ZDF oraz ośrodka Infratest dimap dla ARD pokazują potężną dominację prawicowych populistów, którzy zgarnęli od 44 do 44,5 proc. głosów.

Druga na podium chadecka CDU uzyskała zaledwie 18,5 proc. poparcia. Do landtagu w Magdeburgu wchodzą jeszcze Lewica, Zieloni, SPD oraz skrajnie lewicowa BSW. Co ciekawe, prognozy pokazują, że AfD zabrakło zaledwie jednego mandatu do zdobycia samodzielnej większości. Ostateczne wyniki państwowa komisja poda w poniedziałek nad ranem.

"Napisaliśmy historię" – triumfatorzy świętują

Lider regionalnych struktur AfD Ulrich Siegmund nie ukrywa entuzjazmu po ogłoszeniu pierwszych sondaży. Polityk otwarcie deklaruje, że jego ugrupowanie osiągnęło zamierzony cel i zmienia układ sił w regionie. Napisaliśmy historię w tym kraju związkowym – oznajmił Siegmund na antenie telewizji ARD, dodając, że mieszkańcy wysłali jasny sygnał o potrzebie głębokiej zmiany.

Szef regionalnej AfD zaznacza zarazem, że jego formacja pozostaje otwarta na współpracę z każdą siłą polityczną, która chce doprowadzić do realnego zwrotu w kraju.

Chadecja bije na alarm, ale odrzuca współpracę

Wynik wyborów wywołuje ogromny szok we władzach centralnych CDU. Reprezentująca partię szefowa urzędu kanclerskiego Nina Warken określa rezultaty głosowania jako "bardzo, bardzo trudne" i mówi wprost o punkcie zwrotnym dla ugrupowania oraz całych Niemiec.

Mimo potężnej porażki, czołowi politycy chadecji gaszą spekulacje o wewnętrznym kryzysie. Władze partii twardo stoją murem za kanclerzem Friedrichem Merzem i kategorycznie podtrzymują swoje wcześniejsze deklaracje: CDU nie podejmie żadnych rozmów koalicyjnych ani współpracy z AfD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolityczne trzęsienie ziemi w Niemczech. Lider AfD: Napisaliśmy historię »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj