Spór dotyczący nominacji ambasadorów był jednym z tematów rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim, opublikowanym we wtorkowej "Rzeczpospolitej". Zapytany o to, czy jest gotowy na powrót do negocjacji na ten temat, Nawrocki postawił warunek.
Nawrocki: wysyłam jasny sygnał
"Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów. Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia. Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem. Jeśli pan premier chce wrócić do porozumienia, które nadal leży na stole, jestem gotów" - powiedział prezydent. Zaznaczył przy tym, że sam nie zamierza prosić o spotkanie, ale wysyła - udzielając wywiadu - "jasny sygnał”.
Nawrocki rozwiąże problem dyplomatów "systemowo"
Nawrocki dodał, że w polskich placówkach spotyka "świetnych dyplomatów", ale nie podpisze ich nominacji, bo chce "rozwiązać problem systemowo". Dodał, że Sikorski nie uporządkował tej kwestii także w czasach prezydentury Andrzeja Dudy. "Chcę (...) zapewnić, że z ministrem Sikorskim podczas dwóch bardzo dobrych, kulturalnych i merytorycznych spotkań ustaliliśmy całą mapę drogową wyjścia z tego kryzysu. Każdy z nas w pewnych kwestiach ustąpił. Porozumienie miało dotyczyć ważnych stolic europejskich i innych ważnych placówek na świecie, z odpowiednim parytetem między rządem a prezydentem. To miał być pierwszy krok i wyraz dobrej woli w sprawie konkretnych stanowisk, który pozwoliłby rozwiązać cały problem. Wszystko było gotowe" - powiedział.
Na początku września prezydent Karol Nawrocki powiedział, że "było bardzo blisko" porozumienia z resortem spraw zagranicznych ws. nominacji ambasadorskich. Dodał, że porozumienie zostało wypracowane, ale "jakiś ze zwierzchników" szefa MSZ zadecydował, że porozumienia z prezydentem nie mogą być realizowane.
Dwuletni spór o dyplomatów MSZ-prezydent
Spór na linii MSZ-prezydent dotyczący nominacji ambasadorskich trwa od ponad dwóch lat. W marcu 2024 r. minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur - zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu - zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”. Kalendarz książkowy 2027
W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów; są w randze chargé d'affaires. Po objęciu prezydentury przez Karola Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich wciąż trwa. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d'affaires we Włoszech. Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.
Nawrocki o polityce rządu: dystrybucja strachu
Karol Nawrocki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" ostro skrytykował politykę bezpieczeństwa rządu. Według prezydenta poziom zagrożenia ze strony Rosji nie uległ drastycznej zmianie w ciągu ostatnich miesięcy. Głowa państwa uważa, że publiczne ostrzeżenia płynące ze strony premiera szkodzą Polsce na arenie międzynarodowej. Nawrocki wskazał tu na wywiad Donalda Tuska dla "Financial Times", w którym premier powiedział, że Rosja może zaatakować kraj NATO w najbliższych miesiącach, i raport CIA. "Zmieniło się jedno: jeden z polityków uporczywie wykorzystuje to zagrożenie dla własnych korzyści politycznych" - powiedział prezydent. Działania Donalda Tuska nazwał "dystrybucją strachu", która wywołuje pytania zachodnich partnerów o to, czy polski rząd dysponuje tajnymi informacjami o realnym niebezpieczeństwie.
Prezydent Nawocki o "antyamerykanizmie" Donalda Tuska
"Antyamerykanizm premiera Donalda Tuska, szczególnie gdy przeczytamy jego książkę czy wspomnienia, jest rzeczą oczywistą. Tak rozkładają się sympatie. Mam nadzieję, że pan premier nie będzie obrażony, ale to powszechna opinia w polskiej polityce międzynarodowej: Donald Tusk jest politykiem proniemieckim, a ja jestem politykiem proatlantyckim. Z tego wynika też pewien brak porozumienia" - powiedział wprost Nawrocki.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
