Dziennik Gazeta Prawana logo

Historycy chcą większych zmian w IPN niż PO

20 kwietnia 2009, 18:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oddzielenie funkcji badawczych od lustracyjnych, większe kompetencje kolegium oraz szerszy dostęp do archiwów dla naukowców z innych ośrodków badawczych. Takie pomysły na odpolitycznienie Instytutu Pamięci Narodowej mają historycy - wynika z sondy DZIENNIKA. To propozycje idące dalej niż projekt zmiany ustawy o IPN autorstwa Platformy.

po burzy politycznej wokół IPN, jaką wywołały m.in. publikacje i wypowiedzi jego pracowników na temat Lecha Wałęsy. Chodzi o to, aby jego działalność nie wywoływała politycznych napięć. Ma temu służyć m.in. wzmocnienie roli kolegium IPN i zmiana sposobu wyłaniania jego członków. Prace nad projektem nowelizacji ustawy dobiegają końca. Według historyków propozycje Platformy idą w dobrym kierunku, ale nie wystarczą.

>>>Żarynowi nie podoba się reforma IPN

"Należy wyłączyć z IPN pion lustracyjny, bo on najbardziej rzutuje na obraz tej instytucji i absorbuje ją" - uważa prof. Andrzej Paczkowski, szef kolegium IPN.

Postulują także zmianę sposobu zarządzania instytutem. "Członkowie kolegium muszą mieć większe kompetencje kosztem prezesa" - podkreśla prof. Andrzej Friszke, który sam zasiadał w tym gremium.

Zgodnie opowiadają się za pluralizmem członków kolegium, który chcą osiągnąć poprzez postawienie kandydatom odpowiednich kryteriów. "Powinni być wskazywani przez ośrodki akademickie czy fachowe organizacje, spośród historyków czy prawników z tytułem co najmniej doktora" - postuluje prof. Friszke.

>>>Gwiazda ostrzega: IPN zostanie osłabiony

Jednak czy proponowane zmiany uchroniłyby IPN od burzy, jaka rozpętała się wokół niego po publikacji książki o Wałęsie? "Żaden prezes czy kolegium IPN nie zapobiegnie histerycznym reakcjom na publikacje dotyczące polityków" - przyznaje prof. Paczkowski.

Według prof. Dariusza Stoli z Polskiej Akademii Nauk rozwiązaniem problemu upolitycznienia instytutu jest pluralizm badań naukowych. a jego pion badawczo-edukacyjny ma więcej środków niż łączny budżet wszystkich ośrodków prowadzących badania najnowszej historii Polski. Jego zdaniem te środki powinny być rozdzielane według przejrzystych kryteriów na zasadach grantów. Mogłyby się o nie ubiegać uczelnie i instytuty naukowe, a na edukację - organizacje pozarządowe, szkoły, wydawnictwa itp. "Takie rozwiązanie odpolityczni i spluralizuje badania nad PRL" - uważa Stola.

"Bez IPN trudno sobie dziś wyobrazić badania nad najnowszą historią Polski" - podkreśla dr Bożena Szaynok z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj