Dziennik Gazeta Prawana logo

TVP zmusza reporterów, by mówili o Libertas

14 maja 2009, 07:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
TVP zmusza reporterów, by mówili o Libertas
Inne
Po naszym artykule, w którym opisaliśmy mechanizm promowania Libertas w telewizji publicznej, nikt z dziennikarzy "Wiadomości" nie chciał zrobić materiału z kampanii wyborczej prowadzonej przez to ugrupowanie. Kierownictwo zmusiło więc do tego jednego z reporterów.

Na środowym kolegium "Wiadomości" doszło do niecodziennej sytuacji. Gdy przyszła kolej na wyznaczenie osoby, która miała przygotować materiał o kampanii wyborczej, nie było chętnych. "Po kolei każdy odrzucał ten pomysł jak śmierdzące jajo. Ciągle było słychać: nie ja, nie ja" - opowiada jeden z dziennikarzy. "Nikt nie chciał tego tematu i nie ma się czemu dziwić".

Dziennikarze załamują ręce. - opowiada inny reporter. -Stanęło na tym, że zrobimy tzw. pigułę, czyli czystą relację z kolejnego dnia kampanii bez żadnego komentarza. Kierownictwo zgodziło się na takie rozwiązanie i wyznaczyło do tego jednego z naszych kolegów, odmówić nie mógł" - mówi nasz rozmówca. Oprócz tego materiału miała jeszcze powstać relacja o związkach Lecha Wałęsy z Libertas. "Ale to akurat robiły wszystkie media, więc i u nas musiał powstać" - opowiada dziennikarz "Wiadomości". Skąd taka nerwowa reakcja zespołu? "Nikt nie powiedział tego głośno, ale wszyscy wiedzieli, że - mówi jeden z reporterów.

>>>Telewizja Farfała telewizją Libertas

Dziennikarze "Wiadomości" i TVP Info opowiadali nam, że w każdym materiale o wyborach musi pojawić się Libertas. - zażartował wczoraj jeden z dziennikarzy, gdy wszedł do pokoju redakcji zagranicznej "Wiadomości".

Zdaniem p.o. prezesa TVP Piotra Farfała wbrew temu, co mówią jego dziennikarze, opisane praktyki nie mają miejsca. "Sugestie niektórych dziennikarzy mediów konkurencyjnych wobec TVP i kapitałowo niepolskich o konieczności promowania tylko dwóch najważniejszych partii politycznych uznaję za niedopuszczalną formę nacisku niemieszczącą się w ustroju demokratycznym" - napisał w swoim oświadczeniu. Dołączył do niego zestawienie, ile czasu w dniach 4 - 10 maja poświęcono poszczególnym komitetom wyborczym. Wynika z niego, że w tym okresie w programach informacyjnych "jedynki" Libertas miał więcej czasu niż PiS. A na przykład w TVP Info w informacji i publicystyce eurosceptycy zajęli więcej czasu niż przedstawiciele SLD czy PSL.

Faworyzowaniem Libertas w TVP zainteresował się już przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski. "Sprawą już zajmuje się departament prawny, który bada, czy nie zostały złamane zasady ordynacji wyborczej" - mówi nam Kołodziejski. Z moich obserwacji wynika, że w <Wiadomościach> tak nie jest. Jak wszyscy to wszyscy, a nie tylko Libertas" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj