"Eksperci szacują, że mój wizerunek jest wart 10 milionów złotych. Tyle musiałaby mi zapłacić firma za reklamę piwa czy szamponu do włosów" - przekonuje Janusz Palikot. Poseł PO zapowiedział, że w środę pozwie naszą redakcję do sądu i zażąda 10 milionów złotych odszkodowania.
Furię Palikota wzbudziły artykuły, w których opisaliśmy jego niejasne operacje finansowe. W piątek napisaliśmy o pożyczkach, które Palikot dostaje z anonimowych źródeł.
On Podał przykład konkretnej transakcji. DZIENNIK na podstawie jawnych źródeł, sprawdził umowę tej własnej sprzedaży. Nie ma w niej mowy o gwarantowaniu jakichkolwiek pożyczek.
>>> Milionowe pożyczki? Palikot nic nie wyjaśnił
Palikot dodał, że jego operacje finansowe były badane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl