"Nie ma wątpliwości: unijne wymysły spowodują wzrost kosztów produkcji leków. Prędzej czy później firmy farmaceutyczne będą zmuszone podnieść ceny leków" - nie ukrywa w rozmowie z "Faktem" Andrzej Wróbel, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej. I zaraz dodaje, że nie wzrosną tylko ceny leków do których dopłaca państwo, czyli refundowane. Marna to pociecha, bo tych jest ... jak na lekarstwo. A firmy i tak sobie odbiją, podwyższając ceny leków nierefundowanych.

Ewa Kopacz z PO, szefowa sejmowej Komisji Zdrowia jest przekonana, że podwyżek można jeszcze uniknąć. "Gdyby rząd dopłacił do nowych opakowań czy ulotek, nie odbyłoby to się kosztem zwykłych ludzi" - mówi posłanka.

"Fakt" apeluje do ministra zdrowia, by nie dopuścił do tego, aby chorzy pokrywali koszty głupich pomysłów europejskich urzędników.