MON planuje wielkie wcielanie do armii. W trybie ekspresowym do koszar ma trafić sześć roczników poborowych. Wojskowe Komendy Uzupełnień muszą się spieszyć, bo według nowych przepisów obowiązujących od początku roku, mają tylko 18 miesięcy na wcielenie tych, którzy dotychczas w wojsku nie służyli. Jeśli armia się po nich spóźni, przejdą do rezerwy i staną się nietykalni.

W akcji wcielania do armii ma pomagać policja. Będzie poszukiwać młodych ludzi, którzy "znikają", żeby uniknąć wojska. Jeśli poborowego nie będzie można zastać pod adresem zameldowania, może zostać wymeldowany, a to dość duży kłopot - ostrzegają wojskowi.