Jerzy Szmajdziński z SLD uważa, że Tomasz Lipiec, zawieszając skompromitowany zarząd PZPN, skazał nasz kraj na wyrzucenie z międzynarodowych rozgrywek piłkarskich. Jego zdaniem, jeśli Polska nie będzie mogła zagrać na mistrzostwach Europy, to kibice nie darują tego ministrowi sportu.
PiS broni natomiast decyzji Tomasza Lipca. Europoseł Adam Bielan mówi, że afera korupcyjna w polskiej piłce osiągnęła niebotyczne rozmiary. Dlatego nie było innego wyjścia, jak wprowadzić do PZPN komisarza.
Z kolei Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej obawia się, że wymiana ludzi w piłkarskim związku niczego nie zmieni. Trzeba zająć się mechanizmami obowiązującymi w polskiej piłce. Zwalczanie korupcji - jago zdaniem - powinno się rozpocząć od wyeliminowania patologii.
A Ryszard Czarnecki z Samoobrony podtrzymuje gotowość do objęcia prezesury w PZPN. Obiecuje, że jeśli tak się stanie, to on zawiesi członkostwo w partii Andrzeja Leppera i nie będzie brał pensji z PZPN. Czarnecki uważa, że będzie potrafił wyplenić korupcję z polskiego futbolu.