LPR, która wielokrotnie musiała się tłumaczyć, że nie jest partią neofaszystowską, zaapelowała do SLD o odcięcie się od poglądów neonazistowskich. Liga twierdzi, że kandydat SLD w wyborach samorządowych Michał Roicki od wielu lat działa w środowisku warszawskich skinheadów - pisze DZIENNIK.
Liga Polskich Rodzin powołuje się na publikację w „Gazecie Polskiej”, która zamieściła też zdjęcie z międzynarodowego koncertu neonazistów,
na którym Roicki podnosi rękę w geście faszystowskiego pozdrowienia. "Mnogość symboli nazistowskich występujących na zdjęciach jest porażająca" - mówił poseł Ligi
Andrzej Fedorowicz.
Inny poseł LPR Krzysztof Bosak żądał, aby SLD ustalił, w jaki sposób Roicki znalazł się na liście lewicy. "Wypadałoby dać dowód braku akceptacji dla tego typu zachowań, złożyć doniesienie do prokuratury" - dodał Bosak.
LPR zwróciła się też do szefa MSWiA Ludwika Dorna, by minister sprawdził zaplecze polityczne SLD w celu zbadania skali obecności nazistów w tym środowisku.
Bohater wczorajszej konferencji Ligi ma 23 lata, jest synem jednego z działaczy Sojuszu. Tej jesieni bez powodzenia próbował się dostać do rady warszawskiej dzielnicy Targówek.
Lewica odpiera zarzuty i atakuje Ligę. Sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski w rozmowie z DZIENNIKIEM twierdzi, że LPR próbuje Sojuszowi przypiąć łatkę, którą sama do tej pory nosiła. Napieralski przypomina, że to LPR do tej pory była oskarżana o tolerowanie neofaszystów w swoich szeregach. Tłumaczy, że Roicki nigdy nie był i nie jest członkiem SLD. Poseł przyznaje, że nie wie, jak Roicki znalazł się na liście wyborczej. "Przecież kandydowało tysiące osób. Ktoś może go rekomendował, jakiś kolega kolegę" - mówi Napieralski. "Ale jest nam wstyd, że taki człowiek się znalazł na naszej liście. Przeprosiliśmy i koniec" - dodaje.
Inny poseł LPR Krzysztof Bosak żądał, aby SLD ustalił, w jaki sposób Roicki znalazł się na liście lewicy. "Wypadałoby dać dowód braku akceptacji dla tego typu zachowań, złożyć doniesienie do prokuratury" - dodał Bosak.
LPR zwróciła się też do szefa MSWiA Ludwika Dorna, by minister sprawdził zaplecze polityczne SLD w celu zbadania skali obecności nazistów w tym środowisku.
Bohater wczorajszej konferencji Ligi ma 23 lata, jest synem jednego z działaczy Sojuszu. Tej jesieni bez powodzenia próbował się dostać do rady warszawskiej dzielnicy Targówek.
Lewica odpiera zarzuty i atakuje Ligę. Sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski w rozmowie z DZIENNIKIEM twierdzi, że LPR próbuje Sojuszowi przypiąć łatkę, którą sama do tej pory nosiła. Napieralski przypomina, że to LPR do tej pory była oskarżana o tolerowanie neofaszystów w swoich szeregach. Tłumaczy, że Roicki nigdy nie był i nie jest członkiem SLD. Poseł przyznaje, że nie wie, jak Roicki znalazł się na liście wyborczej. "Przecież kandydowało tysiące osób. Ktoś może go rekomendował, jakiś kolega kolegę" - mówi Napieralski. "Ale jest nam wstyd, że taki człowiek się znalazł na naszej liście. Przeprosiliśmy i koniec" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl