Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef Agencji Wywiadu po ujawnieniu informacji o Orbanie: Jestem przerażony

dzisiaj, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Orban, Putin
Były szef Agencji Wywiadu po ujawnieniu informacji o Orbanie: Jestem przerażony/East News
Na jaw wychodzi coraz więcej faktów na temat współpracy węgierskiego rządu i Putina. - Obserwuję te wszystkie ekscesy na Węgrzech i jestem przerażony. Przecież Orban wynosił informacje nie tylko z Unii Europejskiej, ale również z NATO - powiedział w Onecie płk Andrzej Derlatka, były szef Agencji Wywiadu.

Jak poinformował Bloomberg, premier Węgier Viktor Orban zaoferował rosyjskiemu przywódcy Władimirowi Putinowi pełną gotowość do pomocy. Agencja dotarła do transkrypcji październikowej rozmowy telefonicznej obu polityków.

Węgry konsultowały się z Kremlem

Orban zapewnił Putina, że jest gotów wspierać go we wszystkich kwestiach, włączając w to zakończenie wojny w Ukrainie. Zaproponował zorganizowanie szczytu przywódców Stanów Zjednoczonych i Rosji w stolicy Węgier.

Z wcześniejszych informacji dziennikarzy śledczych wynika także, że węgierski szef resortu spraw zagranicznych Peter Szijjarto regularnie konsultował z Kremlem stanowisko Węgier w UE w sprawach dotyczących Rosji. Według autorów śledztwa, rozmowy polityków, do których dochodziło regularnie między 2023 a 2025 rokiem, były "gęste od wrażliwych informacji o wewnętrznych ustaleniach w Budapeszcie i Brukseli" oraz "stanowią jaskrawy dowód, że to Rosja stoi za próbami blokowania sankcji UE przez Węgry i Słowację".

Płk Andrzej Derlatka: Jestem przerażony

Tuż przed niedzielnymi wyborami na Węgrzech te doniesienia skomentował w Onecie płk Andrzej Derlatka, były szef Agencji Wywiadu i były ambasador Polski w Korei Południowej. Obserwuję te wszystkie ekscesy na Węgrzech i jestem przerażony. Przecież Orban wynosił informacje nie tylko z Unii Europejskiej, ale również z NATO. Tymczasem Donald Trump udaje, że tego nie dostrzega - powiedział płk Andrzej Derlatka.

Poza realizowaniem zadań zleconych przez Moskwę Szijjarto miał informować Ławrowa o szczegółach poufnych rozmów europejskich dyplomatów. Pojawiły się także informacje świadczące o tym, że Szijjarto razem z Orbanem wynosili oryginalne dokumenty Unii Europejskiej oraz NATO i przekazywali je Rosjanom.

"Rosja miała agentów w organach UE"

Płk Derlatka skomentował, że Rosja cały czas miała tutaj swoją agenturę. Nie trzeba nikogo werbować, skoro się ma agentów w najwyższych organach władzy w Unii Europejskiej i w NATO. Ja jestem tym wszystkim zdruzgotany -powiedział płk Derlatka.

Dodał, że pracował w kwaterze głównej NATO i pamięta, jak mocno dbano tam o względy bezpieczeństwa. Przed wszelkimi spotkaniami były nam odbierane telefony komórkowe. Sale były dodatkowo zabezpieczane przed podsłuchami. A teraz się okazuje, że te wszystkie wysiłki organizacyjne były po nic, dlatego że w środku jest agent, który wynosi informacje na zewnątrz - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj