Jedynym grzechem Anny Fotygi jest to, że nie należy do korporacji stworzonej przez Bronisława Geremka - tak prezydent Lech Kaczyński broni szefowej polskiej dyplomacji w wywiadzie udzielonym dla "Wprost". Dodał, że ta grupa ludzi przyznała sobie monopol na sferę spraw zagranicznych.
Prezydent stwierdził, że wpływy prof. Geremka i jego ludzi na polską dyplomację są wciąż bardzo duże. I to mimo że Geremek był ministrem spraw zagranicznych tylko przez dwa i pół roku. "Ci ludzie samowolnie przyznali sobie monopol na tę sferę życia i bronią swego korporacyjnego interesu" - powiedział Lech Kaczyński.
W wywiadzie dla "Wprost" prezydent bardzo chwalił działalność Anny Fotygi. Tłumaczył, że podziwia ją za dzielność, bo "jest obiektem tak wielkiej agresji, że niejeden mężczyzna by tego nie wytrzymał".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl