Prezydent stwierdził, że wpływy prof. Geremka i jego ludzi na polską dyplomację są wciąż bardzo duże. I to mimo że Geremek był ministrem spraw zagranicznych tylko przez dwa i pół roku. "Ci ludzie samowolnie przyznali sobie monopol na tę sferę życia i bronią swego korporacyjnego interesu" - powiedział Lech Kaczyński.
W wywiadzie dla "Wprost" prezydent bardzo chwalił działalność Anny Fotygi. Tłumaczył, że podziwia ją za dzielność, bo "jest obiektem tak wielkiej agresji, że niejeden mężczyzna by tego nie wytrzymał".