"Nie nazywajmy tego inaczej, nie nazywajmy nigdy, że szambo jest perfumerią..." - grzmiał Rydzyk podczas programu Radia Maryja, którego gościem był marszałek Sejmu Marek Jurek z PiS.
Z okazji Dnia Kobiet do Pałacu Prezydenckiego zostało zaproszonych 50 dziennikarek. Na spotkaniu Monika Olejnik przekonała Marię Kaczyńską do podpisania petycji do parlamentu z wnioskiem o rezygnację z antyaborcyjnych zmian w konstytucji.
Szefowi Radia Maryja nie spodobała się też lista zaproszonych. Wypomniał, że nikt nie zgłosił się do reprezentantów "Naszego Dziennika". "Mniejsza z tym. Widzimy, kto jest po czyjej stronie" - uciął. I dorzucił, że nawet gdyby został tam zaproszony, to by nie poszedł.
"Jestem rozczarowany tymi władzami, tymi działaniami, że pozwalacie państwo na takie skandaliczne zachowanie, tak znanych dziennikarzy. To jest zachowanie typowo wbrew cywilizacji łacińskiej. Dla mnie jest to jednoznaczne: zaproszeni są ludzie, którzy są wprost przeciwko życiu, a nawet za eutanazją i to jest tragiczne" -grzmiał dyrektor rozgłośni. Wyrzucał też PiS, że nie chce doprowadzić do ochrony życia od chwili poczęcia, a przez to "robi zgorszenie dla świata".
Pytany o podpisanie przez Marię Kaczyńską petycji w sprawie aborcji, prezydent Lech Kaczyński oświadczył: "Moja żona i ja to dwie oddzielne osoby". Zasugerował jednocześnie, że może mieć inne zdanie niż PiS, ponieważ nie jest już członkiem tej partii.