Szefowa Związku Wypędzonych zapowiedziała, że nie przeprosi za swoją niedawną wypowiedź, w której porównała partie polskiej koalicji do niemieckiej skrajnej prawicy, w tym do neofaszystowskiej NPD.
Steinbach powiedziała, że słowo "przepraszam" wiązałoby się dla niej z rezygnacją z funkcji rzeczniczki chadeków do spraw człowieka. A właśnie tego domaga się od jej partii niemiecka opozycja - Zieloni i FDP.
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że dzisiejszy wywiad ze Steinbach ukazuje się na kilka dni przed wizytą w Warszawie kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Szefowa Związku Wypędzonych powiedziała o tej podróży, że na Merkel czeka w Polsce "wielce neurotyczny rząd". Obie panie należą do tej samej partii - CDU.