Dziennik Gazeta Prawana logo

Abp Wielgus nie będzie miał tajnego procesu

12 października 2007, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bardzo prawdopodobne jest, że w sytuacji braku możliwości utajnienia części rozprawy abp Wielgus zrezygnuje z procesu - pisze DZIENNIK. Pytany o to jego obrońca mec. Małecki odpowiada enigmatycznie: "Ksiądz abp Wielgus postąpi tak, aby nie ucierpiało dobro Kościoła".
Sąd lustracyjny nie zajmie się sprawą abp. Stanisława Wielgusa - dowiedział się DZIENNIK. "W ciągu ostatnich dwóch dni istnienia naszego sądu rozprawa w sprawie abp. Wielgusa się nie odbędzie" - mówi przewodniczący sądu lustracyjnego Zbigniew Puszkarski. Mecenas arcybiskupa Marek Małecki oskarża IPN o opóźnianie przekazywania akt, zaś rzecznik IPN odpiera zarzuty, tłumacząc, że zastosowano normalne procedury. Niewykluczone, że abp Wielgus sam zrezygnuje z autolustracji, bo teraz jego sprawa trafi do wydziału karnego sądu okręgowego i będzie jawna.

Choć sąd lustracyjny zadecydował 22 lutego o przeprowadzeniu autolustracji abp. Wielgusa, to nie zdąży rozpoznać tej sprawy w ciągu dwóch dni, bowiem zgodnie z nowelizacją ustawy lustracyjnej 15 marca przestanie istnieć. Sędzia Zbigniew Puszkarski powiedział DZIENNIKOWI, że dotychczas Instytut Pamięci Narodowej nie przekazał sądowi lustracyjnemu żadnej dokumentacji w sprawie abp. Wielgusa.

Zgodnie z wchodzącymi w życie przepisami akta po 15 marca zostaną przekazane do sądu okręgowego. "Sprawa abp. Wielgusa zostanie przekazana prezesowi Sądu Okręgowego w Warszawie, bo takie miejsce zamieszkania wskazał arcybiskup i dalej będzie rozpatrywana w wydziale karnym w terminie wyznaczonym przez prezesa" - mówi sędzia. Puszkarski podkreśla, że tryb postępowania będzie dokładnie taki sam jak przed sądem lustracyjnym, nie ma jednak możliwości utajnienia części procesu, o co wnosił mecenas arcybiskupa Marek Małecki. Wyrok będzie stwierdzał, czy dana osoba złożyła zgodne z prawdą orzeczenie lustracyjne.

Mec. Małecki obarcza IPN winą za nierozpatrzenie sprawy abp. Wielgusa. "Po raz kolejny okazuje się, że Instytut Pamięci Narodowej był w stanie przekazać dokumenty dziennikarzom lub innym organom w terminie dosłownie kilku dni, natomiast nie był w stanie ich przekazać do sądu lustracyjnego" - oświadczył DZIENNIKOWI. Dodał, że mimo iż sprawa trafi do sądu okręgowego, arcybiskup nadal chce autolustracji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj