Dziennik Gazeta Prawana logo

Iran przebija się przez tarczę Izraela. Uderza deszczem ognia

dzisiaj, 14:54
[aktualizacja dzisiaj, 15:34]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
amunicja kasetowa rakiety balistyczne iran 2026 Izrael tarcza antyrakietowa
Iran przebija się przez tarczę Izraela. Uderza deszczem ognia/X.com
Irańczycy odkryli sposób na przebijanie się przez izraelskie systemy przeciwrakietowe, uznawane za najnowocześniejsze na świecie. Używają rakiet balistycznych z głowicami kasetowymi, które na bardzo dużych wysokościach rozrzucają dziesiątki mniejszych pocisków niczym deszcz. Eksperci wskazują, że dzięki temu "niepokojąco konsekwentnie" udaje im się unikać przechwycenia, zwłaszcza przez system Proca Dawida (David’s Sling), i trafiać w cel. Dlaczego tak się dzieje?

Izrael ma problem z irańskim deszczem pocisków

W ciągu pięciu tygodni wojny Iran wystrzelił w kierunku Izraela ponad 500 rakiet balistycznych. Co najmniej 30 z nich miało głowice kasetowe, czyli takie, które uwalniają w trakcie lotu dziesiątki mniejszych pocisków.

Jedna z takich rakiet rozerwała się we wtorek rano nad centralnym Izraelem. Wyrzucone z niej mniejsze pociski spadły między innymi na Tel Awiw, Bnei Brak i Ramat Gan. Uszkodziły budynki cywilne, drogi i centrum handlowe, ale tym razem nie spowodowały ofiar ani poważnych zniszczeń infrastruktury krytycznej.

W toku tej wojny podobne sytuacje zdarzały się wielokrotnie. Pokazują, że nawet najbardziej zaawansowany system obrony przeciwrakietowej, jakim dysponuje Izrael, ma trudności z tym zagrożeniem. Eksperci z serwisu militarnego The War Zone wyjaśniają, dlaczego tak się dzieje.

Rakiety balistyczne z głowicą kasetową. Jak działają?

Po wystrzeleniu rakiety balistyczne poruszają się po torze zbliżonym do paraboli. Ich trajektoria składa się z trzech głównych etapów: fazy startowej, fazy środkowej oraz fazy końcowej, kiedy opadają w kierunku celu. W fazie środkowej rakiety opuszczają atmosferę Ziemi – większe z nich spędzają w przestrzeni kosmicznej znaczną część lotu.

rakieta-39109069.jpg
Tor loty rakiety balistycznej

Do uwolnienia podpocisków z głowicy kasetowej dochodzi w końcowej fazie lotu. Typowa irańska głowica kasetowa zawiera około 20–30 małych pocisków. Większe rakiety – jak na przykład te z serii Chorramszahr – mogą przenosić nawet 80 elementów bojowych. 

Zawierają one najczęściej od 2 do 5 kg materiału wybuchowego. Ich siła rażenia jest potęgowana przez prędkość, z jaką uderzają w cel.

Rakiety balistyczne z głowicami kasetowymi mają bardzo duże pole rażenia. Według izraelskich władz w pierwszych przypadkach ich użycia pociski zostały uwolnione na wysokości około 7 kilometrów. Rozproszyły się na obszarze o średnicy około 16 kilometrów. Inne analizy wskazują na obszary pokrycia o długości od 11 do 13 kilometrów. Zdarzały się także przypadki, w których pociski z jednej rakiety spadły na siedem zamieszkanych obszarów w strefie o szerokości około 27 kilometrów – co wskazuje, że uwolniono je na jeszcze większej wysokości.

Dlaczego Izrael ma problem z głowicami kasetowymi?

"Im wcześniej w końcowej fazie lotu następuje uwolnienie pocisków z głowicy, tym trudniej przechwycić rakietę przed rozproszeniem ładunku. Po jego uwolnieniu jeden duży cel zamienia się nagle w dziesiątki mniejszych" – zaznaczają eksperci TWZ. Dlatego najlepiej zniszczyć rakietę, gdy znajduje się w środkowej fazie lotu, czyli poza atmosferą Ziemi.

Tego mogą dokonać tylko dwa systemy przeciwrakietowe – amerykański SM-3 i izraelski Arrow 3. Problem polega na tym, że zapasy pocisków przechwytujących do tych systemów są bardzo ograniczone. Ich produkcja trwa latami, a koszt jednego pocisku wynosi miliony dolarów. Z tego powodu nie można używać ich pochopnie, tym bardziej że nie wiadomo, które z rakiet wystrzeliwanych z Iranu mają głowice kasetowe.

Eksperci podkreślają jednak, że przechwycenie rakiety balistycznej przed uwolnieniem podpocisków jest znacznie łatwiejsze niż zwalczanie wielu mniejszych celów jednocześnie. Po rozproszeniu ładunku systemy obrony przeciwrakietowej muszą radzić sobie z dużą liczbą obiektów, które często są znacznie tańsze niż pociski przechwytujące używane do ich zniszczenia, np. z systemów Żelaznej Kopuły czy Procy Dawida, operujących odpowiednio na krótkim i średnim dystansie.

Dlatego izraelskie systemy – czy to z powodu kalkulacji kosztów i ograniczonych zasobów, czy z powodu przeciążenia – nie zawsze są w stanie skutecznie przeciwdziałać irańskim rakietom balistycznym. Skutki są już widoczne. Reżim z Teheranu trafił między innymi w rafinerię w Hajfie, a także fabrykę dronów w Petah Tikwa.

To zapowiedź wojen przyszłości?

Autorzy z TWZ zwracają uwagę, że Chiny dysponują szerokim wachlarzem rakiet balistycznych oraz innych środków rażenia dalekiego zasięgu, które w przypadku konfliktu mogłyby zostać użyte masowo z głowicami kasetowymi. Także inne państwa, w tym Rosja i Korea Północna, mogą wykorzystywać doświadczenia Iranu przy rozwijaniu własnych zdolności.

"Wykorzystanie tej taktyki przez Iran może mieć istotne znaczenie dla przyszłych konfliktów nie tylko na Bliskim Wschodzie, lecz także w innych regionach świata" – podkreśla TWZ. Zwłaszcza że wojna z reżimem w Teheranie pokazała, jak szybko wyczerpuje się kosztowna i zaawansowana technologicznie amunicja przechwytująca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj