Dziennik Gazeta Prawana logo

Karol Nawrocki cieszy się, że Donald Tusk wsłuchał się w głos prezydenta Polski

18 maja 2026, 20:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karol Nawrocki cieszy się, że Donald Tusk wsłuchał się w głos prezydenta Polski
Karol Nawrocki cieszy się, że Donald Tusk wsłuchał się w głos prezydenta Polski/PAP
Karol Nawrocki, pytany o pochlebne słowa Donalda Tuska względem przyjaźni polsko-amerykańskiej, ocenił, że jeśli premier rządu rozpoczyna taką narrację, to sam może się tylko cieszyć. "Cieszę się, że wsłuchał się w głos prezydenta, który otworzył drogę do dobrych relacji Polski i USA" - podkreślił prezydent RP.

Nawrocki otworzył drogę do relacji polsko-amerykańskich

W poniedziałek podczas konferencji z okazji powstania Autoryzowanego Centrum Serwisowego Silników dla czołgów Abrams Tusk podkreślił, że nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej i europejsko-amerykańskiej. Dodał, że podpisanie z amerykańskim koncernem umowy na Centrum Serwisowe jest potwierdzeniem przyjaźni z USA. Wyraził przekonanie, że obecne turbulencje nie wpłyną na fundament europejskiego i amerykańskiego bezpieczeństwa, jakim jest wzajemne zaufanie.

W rozmowie z telewizją wPolsce24.pl prezydent był pytany o zmianę nastawienia premiera - jak to ujął dziennikarz - względem relacji Polski i USA, biorąc pod uwagę poniedziałkową wypowiedź Tuska oraz kwietniowy wywiad dla "Financial Times", w którym premier pytał, czy USA "są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)". Tusk dodał wtedy, że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje.

Jeśli pan premier rozpoczyna tego typu narrację, to jako prezydent Polski mogę się tylko cieszyć. Cieszę się, że wsłuchał się w głos prezydenta Polski, który właściwie otworzył drogę czy autostradę do dobrych relacji polsko-amerykańskich - odparł Nawrocki. Dodał, że "jeśli w głowie premiera zaistniał jakiś rodzaj refleksji i zrozumiał, że nie można tak się zachowywać na arenie międzynarodowej, to tylko dobrze".

Nawrocki określił słowa Tuska nieodpowiedzialnymi

W kontekście potrzeby obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce prezydent stwierdził, że "wszystkie karty leżą na stole otwarte za sprawą dyplomacji Pałacu Prezydenckiego".

Pytany, czy rozmawiał z europejskimi politykami nt. ewentualnego wycofania się amerykańskich wojsk z Polski, Nawrocki zaznaczył, że zajmowały ich "bardziej nieodpowiedzialne słowa polskiego premiera" w wywiadzie dla "Financial Times", a także "podważanie Sojuszu Północnoatlantyckiego czy polsko-amerykańskiego".

Za sprawą nieodpowiedzialnych działań polskiego premiera dochodzi do pewnego nieporozumienia. Oczywiście to porozumienie jest pozapolityczne, bo deklaracje prezydenta Donalda Trumpa i nasze rozmowy obowiązują, ale widzimy, że w tej materii w dyplomacji, szczególnie na temat bezpieczeństwa - trzeba zachowywać się odpowiedzialnie - apelował Nawrocki.

Pentagon anulował przeniesienie żołnierzy USA do Polski

Agencja Reutera poinformowała 15 maja, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Po doniesieniach o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany amerykańskiej brygady podczas piątkowej konferencji prasowej premier Tusk zapewnił, że on i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz są w kontakcie m.in. z dowodzącym wojskami USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - zapewniał szef rządu. W poniedziałek zaś zaznaczył, że w Polsce zawsze udawało się budować konsensus wokół kwestii związanych z bezpieczeństwem. Zaapelował jednocześnie, żeby nikt "nie uległ pokusie, aby kwestie bezpieczeństwa Polski wystawiać na szwank w związku z jakimś doraźnym interesem politycznym".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt rozkręca się na rynku transferowym. Bernardo Silva piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj