Gazeta zwróciła uwagę, że Węgry za rządów Orbana stały się największym odbiorcą chińskiego kapitału w Europie, przyciągając wielomiliardowe inwestycje, m.in. fabrykę aut BYD i zakład produkujący akumulatory CATL. Budapeszt wielokrotnie wetował unijne rezolucje potępiające łamanie praw człowieka w Chinach i sprzeciwiał się cłom na chińskie auta elektryczne.
Utrata politycznych wpływów Chin w UE
"Dla Chińczyków zmiana rządu oznacza, że mogą stracić pewnego rodzaju wsparcie polityczne, nawet jeśli ich pozycja gospodarcza prawdopodobnie się utrzyma" – uważa węgierski ekspert Tamas Matura, cytowany przez "SCMP".
Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar nie uczynił z Chin głównego tematu kampanii, jednak jego otoczenie zapowiada "bardziej pragmatyczną" politykę wobec tego kraju. Jego partia TISZA krytykuje obecny model współpracy, wskazując, że chińskie inwestycje nie wzbogacają Węgier w wystarczającym stopniu, a zyski wracają do Chin. Zapowiadana jest rewizja największych, nietransparentnych projektów infrastrukturalnych.
Spadek eksportu do Chin za rządów Orbana
Węgry potrzebują bliskich relacji gospodarczych z Chinami, ale nie możemy stać się bezbronni – podkreśliła w rozmowie z dziennikiem współpracowniczka Magyara Anita Orban, która w przypadku zwycięstwa Tiszy ma stanąć na czele ministerstwa spraw zagranicznych. Skrytykowała uzależnianie Węgier od Pekinu, wskazując na spadek eksportu do Chin za rządów Orbana z 1,6 do 1,1 proc. w latach 2010-2025.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Zaplanowane na niedzielę wybory parlamentarne na Węgrzech zadecydują o geopolitycznej przyszłości Budapesztu – podkreślił "SCMP". Najnowsze sondaże wskazują, że rządząca partia Fidesz traci do opozycyjnej Tiszy do 23 pkt proc. wśród zdecydowanych wyborców.