Jest wśród nich Wojciech Pogonowski, były szef oficyny wydawniczej WAT, którego sąd oczyścił już zarzutów, jakie padły w raporcie. "Chcę, by kara dla Antoniego Macierewicza była dotkliwa, i by zapłacił z własnej kieszeni" - mówi Pogonowski "Życiu Warszawy".
Wiadomo też, że wielu z pozywających może się domagać naprawdę wysokich odszkodowań - nawet 100 tysięcy złotych.
Poseł Paweł Graś z PO zapowiada, że jeśli pozwy rzeczywiście będą się mnożyć w takim tempie, trzeba będzie poprosić Macierewicza o szczegółowe wyjaśnienie sprawy przed sejmową speckomisją.