Ojciec Tadeusz Rydzyk powinien przeprosić Marię Kaczyńską za swoją wypowiedź - wczoraj mówił o tym prezydencki minister Maciej Łopiński, dziś dołączył się Przemysław Gosiewski z PiS.

"Powinno paść słowo przepraszam" - przyznał Gosiewski w Radiu Zet. Ale zaraz podkreślił, że słowa dyrektora Radia Maryja traktuje jako "wypowiedź emocjonalną" i z pewnością rzuconą "bez złej woli". Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zaznaczył jednak, że dobre imię Marii Kaczyńskiej zostało naruszone.

Wczoraj w podobnym tonie wypowiedział się sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Maciej Łopiński. W programie TVN "Teraz My" przyznał, że słowa ojca Rydzyka "zdecydowanie mu się nie spodobały".

Kontrowersyjną wypowiedź szefa Radia Maryja skomentował też Marek Jurek. Marszałek Sejmu stwierdził, że jest mu przykro z powodu słów ojca Rydzyka.

Zamieszanie dotyczy wypowiedzi ojca Rydzyka, którego oburzyło spotkanie grupy 50 dziennikarek, zorganizowane w Dzień Kobiet w Pałacu Prezydenckim. Podpisano wtedy petycję do Sejmu o niewprowadzanie do konstytucji antyaborcyjnych zmian. Swój podpis złożyła także prezydentowa Maria Kaczyńska.

Dyrektor Radia Maryja skrytykował tę inicjatywę. "Jestem zbulwersowany tym, że do Pałacu Prezydenckiego są zaproszeni dziennikarze, którzy są przeciwko pozytywnym zmianom w Polsce, którzy cynicznie się zachowują, was atakują. To, co dzisiaj się stało, to był skandal i nie nazywajmy tego inaczej, nie nazywajmy nigdy, że szambo jest perfumerią" - grzmiał o. Rydzyk.