List żelazny wydaje się osobie, która poszukiwana jest w ojczystym kraju, a ukryła się za granicą. O tym, że były senator uciekł z Polski, mówiło się już od jakiegoś czasu. Biznesmen miał ukryć się w Ameryce Południowej.

Jak Stokłosa tłumaczy wniosek o taką ochronę? Rzecznik należącej do Stokłosy firmy "Farmutil" powiedział Radiu Merkury, że były senator chce wyjaśnić wszystkie zarzuty stawiane mu przez prokuraturę i media. Marek Barabasz dodał, że list żelazny to jedyny sposób, który gwarantuje uczciwą i rzetelną obronę.

Henryk Stokłosa poszukiwany jest od stycznia listami gończymi za korumpowanie urzędników państwowych. Sprawa ma związek z aferą w resorcie finansów. W ministerstwie na początku lat 90. powstał system załatwiania na zamówienie zwolnień podatkowych.

Do tej pory najpoważniejszym wykrytym "klientem" korupcyjnego układu jest właśnie Stokłosa. Prokuratura podejrzewa go o wręczanie ogromnych łapówek.

Jeżeli Stokłosa dostanie list żelazny, trafi za kraty dopiero wtedy, kiedy sąd wyda na niego prawomocny wyrok.