Druga rozmowa trwa niecałe pół godziny i nie jest już tak smakowita, jak pierwsza. Oleksy usiłuje dowiedzieć się, czy to prawda, że ktoś nagrał jego wcześniejszą rozmowę z Gudzowatym. Biznesmen twierdzi, że nic o tym nie wie, ale przyznaje, że sam nie wie, czy ktoś go nie nagrywa.
Posłuchaj całej drugiej rozmowy Oleksego z Gudzowatym
Gudzowaty: Co grubasku?
Oleksy: Co?
G: Co grubasku, co słychać?
O: [śmiech] Dobrze wyglądasz, to możesz się nabijać...
Oleksy: Mam do ciebie pytanie, czy znasz faceta nazwiskiem Jacek Podgórski?
Gudzowaty: Nie.
O: Na pewno?
G: Nie... A okoliczności?
O: A przestań. Nie ty mnie przesłuchujesz, tylko ja ciebie.
G: Ale kto to jest?
O: Tym razem ja ciebie przesłuchuję.
G: Dobrze.
Oleksy: Pojawił się u mnie...
Gudzowaty: Tak?
O: Pułkownik wywiadu, który zadał mi takie pytanie...
G: Ale czynnego wywiadu, czy jakiego?
O: A kto wie, kiedy oni są czynni. I zadał mi pytanie: "Czy był pan u pana Gudzowatego?" Ja mówię "byłem".
G: Tak?
O: "No to chcemy, żeby pan wiedział, że on waszą rozmowę nagrał"...
Gudzowaty: My mamy w tej chwili stan absolutnej wojny. Wydaliśmy wojnę najpotężniejszym panom...
Oleksy: Ja to tak sobie...
G: Poczekaj. Z zakresu wywiadu. I nasza ochrona, że tak powiem, jest w stanie czerwonym w tej chwili. Więc oni mają swoje procedury, o których nawet ja nie wiem i wiedzieć nigdy nie będę. Będę wiedzia tylko o tym, co oni będą chcieli mi powiedzieć.
Oleksy: Ja się zapytałem pułkownika, którego znam, rozumiesz? Zapytałem się: "A skąd jest ta informacja?" I on mi na to podał nazwisko Jacek Podgórski. I powiedział mi...
Gudzowaty: A! Czyli to jest OD Jacka Podgórskiego.
O: Od, ale ja nie znam tego Jacka Podgórskiego.
G: A tego pułkownika znasz?
O: Pułkownika znam.
G: A kto to jest?
O: No inaczej by do mnie nie przyszedł.
G: To jest twoja zaufana osoba?
O: Nie jest zaufana. O żadnym z takich nie można powiedzieć, że jest zaufana. Ale on jest z SLD i jest autorem książek...
Oleksy: Tylko sobie pomyślałem, k..., no ale co ja mogę mieć z tym wspólnego.
Gudzowaty: Masz twarz taką niepewną...
O: No no.
Oleksy: Może to jest ktoś z twoich ludzi?
Gudzowaty: U mnie się nikt nie nazywa Podgórski.
O: Więc on musi mi powiedzieć, kto to jest. Bo on mi mówił.
G: No dobrze. Ale w każdym bądź razie, ja nawet wolę o stosunkach do kobiet mówić, żeby mnie nagrywali ci panowie, bo ja mam czyste sumienie...
Oleksy: Ja to jeszcze uściślę, ale on nie powiedział, że rozmowa została nagrana, tylko że TY ja nagrałeś (...). On użył określenia, że TY ją nagrałeś.
Gudzowaty: Ja to nawet. Ja nawet nie używam tych, jak to się nazywa...
O: Komórki.
G: Komórki to tak, ale tych... pilotów telewizyjnych.
Oleksy: Mnie to wisi, bo mnie już bardziej zaszkodzić nie można.
Gudzowaty: A mnie nie wisi.