O czym była rozmowa? Według "Rzeczpospolitej", w czasie spotkania mowa była o korupcji w otoczeniu byłego prezydenta. Ungier nie wiedział, że był nagrywany. Na razie nie chce komentować informacji. "Jeżeli takie taśmy zostaną upublicznione, to wtedy będę mógł się do nich odnieść" - ucina.
O tym, że rozmowa z Gudzowatym została nagrana, wiedział natomiast Józef Oleksy. DZIENNIK publikuje zapis drugiej rozmowy byłego premiera z Gudzowatym. Dwa tygodnie po pierwszym spotkaniu Oleksy odwiedził biznesmena, by dowiedzieć się szczegółów. I ponownie został nagrany.
Wygląda na to, że to jednak nie koniec listy zarejestrowanych rozmów. Zdaniem mediów, Gudzowaty może mieć aż 300 godzin nagrań ze spotkań z ważnymi politykami. Mogą być wśród nich także ludzie z prawej strony sceny politycznej. Dwa lata temu biznesmen spotkał się z Andrzejem Urbańskim, pełniącym obecnie obowiązki prezesa TVP, a wówczas zastępcą prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Urbański mówi, że Gudzowaty zabiegał wówczas o skreślenie z rejestru zabytków kamienicy należącej do jego syna - pisze"Rzeczpospolita".
O co chodzi Gudzowatemu? Jego bliscy znajomi uważają, że taśmy mają mu pomóc wkupić się w łaski PiS. Bisnesmen ma być wierny teorii, że to otoczenie Kwaśniewskiego przyczyniło się do rozpanoszenia się korupcji - pisze dziennik.