Janusz Maksymiuk, gość radiowej "Trójki", obsypuje komplementami Oleksego, tak ganionego ostatnio przez kolegów, których w czasie rozmowy z Aleksandrem Gudzowatym posądził o przekręty. Twierdzi, że były premier powinien pozostać czynnym politykiem, bo wciąż ma mocne poparcie na lewicy. Określił go jako zręcznego polityka o dużym zasobie energii, który mógłby zagrozić innym członkom Sojuszu. Sugerował, że to właśnie strach przed wpływem Oleksego sprawił, że wyrzucono go z SLD.

Czy teraz Samoobrona zaprosi byłego premiera do swego grona? Maksymiuk nie chce odpowiadać wprost, ale potwierdza, że partia Leppera jest zainteresowana współpracą z Oleksym. Jeśli nie będzie on chciał wstąpić do partii, mógłby np. zostać doradcą.

Maksymiuk tłumaczy, że już raz Samoobrona korzystała z porad Oleksego. I chętnie by tę współpracę kontynuowała.