Lepper zapewniał, że nic nie wie o tym, by jego partię miał zasilić Józef Oleksy. "Ostatnio rozmawiałem z panem Oleksym dwa, trzy tygodnie temu, ale o przejściu do naszej partii nie było mowy" - tłumaczył wicepremier.
W ten sposób odniósł się do porannej wypowiedzi Janusza Maksymiuka. Powiedział on, że Oleksy byłby w Samoobronie bardzo mile widziany, nawet jeśli nie jako jej członek, to choć jako doradca. Nie szczędził mu też komplementów.
W podobnym tonie wypowiadał się też Lepper. Rozwodził się nad doświadczeniem i autorytetem byłego premiera. Przyznał, że korzystał z jego uwag przy tworzeniu programu partii.
Wicepremier nie chciał komentować sprawy nagrania rozmowy Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym. "To sprawa SLD" - uciął. A Sojusz na razie zawiesił byłego premiera w prawach członka partii. Jego dalszym losem w szeregach SLD ma się zająć sąd partyjny.