Marszałek Sejmu Marek Jurek z PiS jest zaskoczony wycofaniem projektu w sprawie zakazu rozpowszechniania pornografii, autorstwa posła Mariana Piłki. Jak powiedział, jest to przykra i zaskakująca dla niego decyzja.
Jak pisał już DZIENNIK, podczas rozpoczynającego się w środę posiedzenia Sejm nie zajmie się projektem. Kilkunastu posłów PiS, którzy popierali projekt,
wycofało swoje podpisy. W związku z tym projekt nie może trafić pod obrady Sejmu - nie widnieje już pod nim wymagane minimum 15 podpisów posłów.
"Jestem zaskoczony tą decyzją" - powiedział marszałek Jurek. Jak podkreślił, zaskoczył go także sposób, w jaki wycofano projekt.
"Wycofano go" - mówił marszałek - "bez rozmowy z autorem projektu, czyli Marianem Piłką". "Przykre i zaskakujące" - oświadczył Marek Jurek.
Według niego, kodeks karny z 1997 roku - który obecnie reguluje kwestie związane z zakazem pornografii - "jest jednym z najbardziej fatalnych wytworów postkomunizmu w Polsce".
"Powrót do przepisów zgodnych z konwencjami międzynarodowymi z czasów, kiedy Europa jeszcze walczyła z plagą pornografii, byłby dobrym rozwiązaniem. Dlaczego paru posłów postanowiło opowiedzieć się za przepisami kodeksu prezydenta Kwaśniewskiego, tego nie wiem" - dodał Jurek.
"Jestem zaskoczony tą decyzją" - powiedział marszałek Jurek. Jak podkreślił, zaskoczył go także sposób, w jaki wycofano projekt.
"Wycofano go" - mówił marszałek - "bez rozmowy z autorem projektu, czyli Marianem Piłką". "Przykre i zaskakujące" - oświadczył Marek Jurek.
Według niego, kodeks karny z 1997 roku - który obecnie reguluje kwestie związane z zakazem pornografii - "jest jednym z najbardziej fatalnych wytworów postkomunizmu w Polsce".
"Powrót do przepisów zgodnych z konwencjami międzynarodowymi z czasów, kiedy Europa jeszcze walczyła z plagą pornografii, byłby dobrym rozwiązaniem. Dlaczego paru posłów postanowiło opowiedzieć się za przepisami kodeksu prezydenta Kwaśniewskiego, tego nie wiem" - dodał Jurek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl