Potwierdza to jeden z dyrektorów w KRUS, który opowiada, że gdy objął już stanowisko, przyszedł do niego poseł Krzysztof Filipek. Zapowiedział, że od teraz dyrektor będzie musiał płacić Samoobronie taki właśnie podatek - pisze "Polityka". Nakazał, by na konto Związku Zawodowego Rolników Samoobrona przelewała co miesiąc równowartość siedmiu procent zarobków brutto.

Dziś taką składkę płaci Samoobronie około 50 osób, głównie najwyżsi urzędnicy, pracujący w resortach podległych partii Leppera. Prowizję muszą wpłacać także posłowie - dla nich stawka to 2300 zł miesięcznie. Ma to być zwrot kosztów za wypożyczenie logo ZZR Samoobrona na czas kampanii wyborczej.