Nie obyło sie bez zgrzytów na linii koalicja-opozycja. Wreszcie większość opozycyjnych posłów wyszła z sali. Zaprotestowali w ten sposób przeciwko odrzuceniu wniosków o przerwanie obrad i poczekanie na dodatkowe ekspertyzy.
Prezydencki projekt zmian zakładał, że osoby zobowiązane do złożenia oświadczenia lustracyjnego, które pracują w służbach specjalnych i działają za granicą, dla ochrony bezpieczeństwa państwa lub obronności kraju złożą dwa oświadczenia lustracyjne. W jawnym nie wpiszą tego, co robiły przed 1990 r., a w ściśle tajnej deklaracji - opiszą, jak było naprawdę. O tym, kto składałby dwie deklaracje, miałby decydować premier.
Autopoprawka zakłada, że ściśle tajne deklaracje będą przechowywane w IPN, z zastrzeżeniem, że nie może mieć do nich dostępu żadna inna osoba oprócz osób wyznaczonych przez szefów służb specjalnych. W jawnym katalogu sporządzanym przez IPN nie będą podawane informacje o tych osobach.