Dziennik Gazeta Prawana logo

O. Rydzyk chce zgody z braćmi Kaczyńskimi

13 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Ojciec Tadeusz Rydzyk wyciąga rękę do braci Kaczyńskich. W wywiadzie dla "Naszego Dziennika" dyrektor Radia Maryja zapewnia, że żona prezydenta "zawsze budziła jego sympatię" - pisze DZIENNIK.

Kilka dni temu w nagraniach ujawnionych przez "Wprost" nazwał ją "czarownicą". Jednocześnie najbliższe otoczenie redemptorysty wysyła inny sygnał - otwarta wojna, jeśli do pojednania nie dojdzie.

Ryszard Bender, profesor KUL, senator LPR i częsty gość audycji na antenie Radia Maryja, nie ma wątpliwości, że deklaracja o. Rydzyka to oferta pojednania skierowana do Pałacu Prezydenckiego. "Ojciec dyrektor był zawsze człowiekiem dialogu, człowiekiem otwartym. I raz jeszcze to pokazuje. Tym razem wobec pana prezydenta" - mówi DZIENNIKOWI Bender.

I rzeczywiście, porównując to z ujawnionymi w niedzielę nagraniami z wykładów kapłana, trudno o bardziej radykalną zmianę tonu. O. Tadeusz Rydzyk, który jeszcze niedawno ostro krytykował żonę prezydenta za sprzeciw wobec wprowadzenia ustawowego bezwzględnego zakazu przeprowadzenia aborcji, a nawet sugerował, aby Pierwsza Dama poddała się eutanazji, teraz zapewnia, że "nigdy nie występował" przeciwko Marii Kaczyńskiej. "Miałem nadzieję, mam i nie chciałbym jej nigdy stracić wobec pana prezydenta i jego brata, a więc i wobec żony prezydenta, że uczynią dużo dobrego dla Polski" - tłumaczy duchowny w wywiadzie na łamach "Naszego Dziennika".

Jego zdaniem ujawnione przez "Wprost" nagrania to "inspirowana przez diabła" próba podzielenia obozu chrześcijańsko-narodowego, który, jeśli pozostanie zjednoczony, będzie mógł "zrobić jeszcze wiele dobra dla Polski". "Z systematycznymi atakami mamy do czynienia cały czas, ale takie zmasowanie występuje zawsze w rocznicę radia i na naszą pielgrzymkę lipcową" - tak o. Rydzyk tłumaczy ujawnienie przez tygodnik kontrowersyjnych nagrań dzień po tym, gdy szef rządu uczestniczył w spotkaniu na Jasnej Górze. "Nadepnęliśmy diabłu na ogon" - kwituje twórca Radia Maryja.

Skąd taki zwrot? "Nie ma wątpliwości, że o. Tadeusz Rydzyk zdecydował się na gest pojednania, bo bez wsparcia braci Kaczyńskich nie ma szans na dalsze umocnienie swojego medialnego imperium, a nawet może w ogóle zostać odsunięty od kierowania nim" - mówi dr Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Dziś o losie Rydzyka ma zdecydować generał zakonu redemptorystów. W środę o jego odwołanie zaapelowało też do władz kościelnych Centrum Simona Wiesenthala. Eksperci z Los Angeles uważają, że taka musi być konsekwencja antysemickich komentarzy, jakie kapłan wypowiedział podczas wykładu ujawnionego przez "Wprost".

Również marszałek Senatu Bogdan Borusewicz uważa, że duchowny powinien ponieść konsekwencje za obrażenie głowy państwa. "Rydzyk przekroczył wszelkie granice. To, co zostało ujawnione, niestety uważam, że jest prawdziwe. Już wcześniej było widać, jakie są poglądy szefa tego radia" - powiedział wczoraj w "Sygnałach Dnia" Bogdan Borusewicz. "Ojciec Rydzyk nie ma wyboru. Wie, że nie może oprzeć się na poparciu Romana Giertycha czy Marka Jurka. Musi mieć za sobą tych, którzy mają realnie wpływy polityczne, a nie jedynie udają, że je mają" - dodaje Migalski.

Czy prezydent przyjmie inicjatywę toruńskiego kapłana? "Z pewnością. To symbiotyczna współpraca. Bracia Kaczyńscy dzięki Radiu Maryja, <Naszemu Dziennikowi> i Telewizji Trwam mają dostęp do elektoratu, bez którego nie mogą liczyć na wyborcze zwycięstwo" - tłumaczy politolog.

Nie inaczej sprawy widzi nawet jeden z głównych ideologów środowiska radiomaryjnego - Jerzy Robert Nowak, historyk i publicysta "Naszego Dziennika": "Trzeba jak najszybciej zakończyć ten spór i skoncentrować się na obronie przed wspólnymi zagrożeniami dla budowy IV Rzeczypospolitej ze strony większości mediów, ludzi SLD i Unii Wolności w Trybunale Konstytucyjnym, donosów na Polskę składanych za granicą przez takie postacie jak Bronisław Geremek" - oburza się Nowak.

Rydzyk wyciąga rękę, ale też grozi jednocześnie. Dzień przed wywiadem z nim opublikowany został list otwarty podpisany przez kilkoro polityków związanych z Radiem Maryja. Autorzy domagają się w niezwykle ostrych słowach od Lecha Kaczyńskiego przeprosin za "ataki na Radio Maryja": "Żąda pan przeprosin za rzekomą obrazę, choć nie prosi pan o przebaczenie za oczywiste własne zaniedbanie w prawnym zagwarantowaniu pełnej ochrony każdego ludzkiego życia" - piszą do głowy państwa. "Czuje się pan obrażony przez kapłana, który z troską i bólem w sercu wytyka łamanie fundamentalnych zasad moralnych. Nie czuje się pan jednak obrażony podłymi i obraźliwymi dla Polski i Polaków ilustracjami przedstawiającymi polskiego prezydenta i polskiego premiera ssących piersi niemieckiej kanclerz Angeli Merkel" - dodają, odwołując się do okładki tygodnika "Wprost" opublikowanej po niedawnym szczycie przywódców UE w Brukseli.

Na razie Tadeusz Rydzyk nie przyznaje się do inspirowania tego typu pism. "Nawet nie wiem, czy ojciec dyrektor wiedział o takiej inicjatywie" - mówi Jerzy Robert Nowak. Jednak jest ono jasnym przypomnieniem, jak wiele szkód w przypadku konfliktu mogłaby wyrządzić toruńska redakcja dla wpływów politycznych PiS i samych braci Kaczyńskich.

Czy zatem wkrótce dojdzie do publicznych przeprosin między Tadeuszem Rydzykiem i Pałacem Prezydenckim? Taki scenariusz Ryszard Bender wyklucza. "Nie ma potrzeby, aby ktokolwiek przychodził do Canossy. Są różne inne formy porozumienia" - zapewnia. Tak samo myśli Marek Migalski: "Spodziewam się raczej zawoalowanych sygnałów pojednania, coraz większego zbliżenia w nadchodzących dniach. Za tydzień, dwa można się spodziewać, że prezydent pojawi się w Telewizji Trwam, udzieli wywiadu Radiu Maryja. Do tego żadna ze stron nie potrzebuje przeprosin. I chyba jest zbyt dumna, aby się na nie zdobyć" - dodaje.

O. Rydzyk dla "Naszego Dziennika": To typowo diabelskie działanie

Jak Ojciec ocenia, dlaczego taki atak w mediach został przypuszczony na Radio Maryja i na Ojca właśnie teraz? Jaki jest jego mechanizm?
(...) Jeżeli widać większą chwałę Bożą, w co jest jakoś zaangażowane Radio, jeśli widać wielu ludzi, to wtedy i ataki są większe. Z systematycznymi atakami mamy do czynienia cały czas, ale takie zmasowienie występuje zawsze na rocznicę i na naszą pielgrzymkę lipcową. (...) Tu chodzi o podzielenie nas w Polsce. Bo tylko razem, zjednoczeni wokół wspólnego dobra, z Panem Bogiem - tylko w ten sposób możemy uczynić coś dobrego, rzeczywiście dobrego.

Tak samo jak w przypadku poprzednich oszczerczych akcji przedstawia się Ojca w pozycji oskarżonego, żąda się od Ojca wyjaśnień i udowodnienia własnej niewinności. Przecież w państwie prawa, w państwie demokratycznym to oskarżenie powinno przedstawić dowody...
To jest odwrócenie porządku, typowo diabelskie działanie, a on jest przewrotny. Mam udowadniać, że jestem niewinny. Niech udowodnią winę i dopiero oskarżą. Odwrotnie nie można.

Nie milkną zarzuty, jakoby miał Ojciec obrazić małżonkę pana prezydenta...
Nigdy przeciwko pani prezydentowej nie występowałem, bardzo ją szanuję. W każdej kobiecie widzę matkę i siostrę. Pani Maria Kaczyńska zawsze budziła we mnie sympatię. Miałem nadzieję jej nigdy stracić wobec pana prezydenta i jego brata, a więc i wobec żony prezydenta, że uczynią dużo dobrego dla Polski. Tak rozumiałem wszystkie obietnice przedwyborcze. Miałem tę nadzieję tak jak miliony Polaków. Przyznaję, czasem niepokoją mnie pewne posunięcia, ale modlę się, żeby było dobrze. (...) Chcą nas obecnie podzielić. Trzeba uważać. Jeżeli dziennikarze wypaczyli moje wyrażenia i pani prezydentowa z tego powodu cierpiała czy cierpi, to mnie jest bardzo przykro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj