Zostanie to perfekcyjnie uregulowane, w przeciwnym razie nie zgodziłbym się na zawarcie umowy – oświadczył Trump w krótkim wywiadzie telefonicznym dla AFP, udzielonym po ogłoszeniu porozumienia. Nie podał dalszych szczegółów.
Co z wzbogacaniem uranu przez Iran?
Prezydent USA żądał od Iranu całkowitego pozbycia się zapasów wysoko wzbogaconego uranu. W swoim oświadczeniu o przyjęciu zawieszenia broni Trump uznał, że irański plan zakończenia wojny - który nie mówi nic o kwestii uranu - stanowi punkt wyjścia do dalszych negocjacji, które są rzekomo dalece zaawansowane.
Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu ogłosiła tymczasem w oświadczeniu w języku perskim - lecz nie w jego angielskiej wersji - że Trump zgodził się na dalsze wzbogacanie uranu przez Iran. Amerykański prezydent sugerował, jakoby oświadczenie Rady było fałszywe.
Kluczowa rola Chin
W wywiadzie dla AFP, prezydent USA nie chciał powiedzieć, czy powróci do wcześniejszych gróźb zniszczenia irańskich elektrowni i mostów w razie niepowodzenia umowy. Będziecie musieli poczekać i zobaczyć – stwierdził.
Trump wyraził też przekonanie, że Chiny nakłoniły Iran do powrotu do stołu negocjacyjnego. Tak słyszę – powiedział, zapytany o ewentualną rolę Pekinu w skłonieniu Teheranu do rozmów o rozejmie. O kluczowej roli Chin pisał wcześniej dziennik "New York Times", powołując się na irańskie źródła. Prezydent USA ma udać się do Pekinu w maju na spotkanie z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.