Eurodeputowani PiS nie wzięli udziału w pierwszej w historii ceremonii wręczenia Europejskich Orderów Zasługi w PE, zamiast tego wspólnie ze skrajną prawicą zorganizowali pod salą plenarną, gdzie odbywało się wydarzenie, pikietę sprzeciwiającą się wyróżnieniu Angeli Merkel.
Europosłowie PiS: Merkel zrujnowała UE
Uczestnicy kilkuosobowego protestu trzymali w rękach kartki, na których napisane było m.in., że Merkel zrujnowała UE. W pikiecie wzięli udział m.in. szef delegacji PiS Adam Bielan, europosłanka Jadwiga Wiśniewska i europoseł Piotr Mueller, a także europoseł Konfederacji Marcin Sypniewski.
Była kanclerz Niemiec znalazła się wśród 20 laureatów nowej nagrody PE za działania na rzecz integracji europejskiej, za "budowanie pomostu pomiędzy Wschodem a Zachodem", i we wtorek osobiście odebrała odznaczenie. Podczas uroczystości ordery przyjęli także m.in. były prezydent Polski i przywódca Solidarności Lech Wałęsa oraz były premier Polski i były szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.
Nominacja Merkel od początku wzbudzała kontrowersje, bo byłej kanclerz zarzuca się m.in., że pobłażliwą polityką wobec Rosji przyczyniła się do obniżenia bezpieczeństwa Europy i – pośrednio – do rosyjskiego ataku na Ukrainę.
Bielan: Angela Merkel ma krew na rękach
Według Adama Bielana, Buzek i Wałęsa powinni się zrzec orderu, "żeby nie być na tej samej liście, co Angela Merkel". Czy gdyby wśród laureatów był Gerhard Schroeder albo Putin, to też by przyjęli tę nagrodę? – pytał Bielan, dodając, że Merkel ma na rękach krew setek tysięcy ludzi, którzy zginęli w wojnie w Ukrainie. Gdyby nie polityka Angeli Merkel, gdyby nie istniały Nord Stream 1 i Nord Stream 2, Putin zapewne nie najechałby Ukrainy – mówił polityk.
Europoseł PiS Patryk Jaki określił uhonorowanie Merkel "bardzo złym sygnałem", bo jest ona odpowiedzialna za takie problemy jak nielegalna migracja, Zielony Ład, obniżenie konkurencyjności Europy, a do tego miała dobre relacje z Putinem. Z kolei europoseł Arkadiusz Mularczyk powiedział, że była kanclerz doprowadziła do wielkiego kryzysu przemysłowego, gospodarczego w UE. To polityka klimatyczna, którą Merkel przez ostatnie lata promowała w UE doprowadziła do przyjęcia programów jak Zielony Ład czy Zielona Energia, które doprowadziły do wzrostu cen – mówił polityk, dodając, że nagroda PE „"przywraca Merkel na świecznik polityki europejskiej i światowej", czemu PiS się sprzeciwia.
Halicki: To po ludzku smutne i żałosne
Szef polskiej delegacji KO-PSL Andrzej Halicki określił zbojkotowanie ceremonii przez PiS mianem "żałosnego" i przypomniał, że podczas uroczystości uhonorowani zostali także dwaj wielcy Polacy. Dzisiaj jest naprawdę miły dzień. Jesteśmy dumni i pełni wzruszenia jak wielką owacją zostali dzisiaj nagrodzeni Jerzy Buzek i Lech Wałęsa. To po ludzku smutne i żałosne, że mamy polską delegację, która w czasie, kiedy ta owacja miała miejsce, nie tylko zbojkotowała ten moment, ale jeszcze zorganizowała pikietę – powiedział Halicki dodając, że "najwidoczniej PiS nie potrafi pogodzić się z faktem, że nagradzani są Polacy".