Dziennik Gazeta Prawana logo

Antarktyda traci lód szybciej niż przewidywano. Hektoria bije niepokojący rekord

19 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Antarktyda traci lód szybciej niż przewidywano. Hektoria bije niepokojący rekord
Antarktyda traci lód szybciej niż przewidywano. Hektoria bije niepokojący rekord/ShutterStock
Na Antarktydzie wydarzyło się coś, co jeszcze do niedawna wydawało się niemal niemożliwe. Lodowiec Hektoria, położony na wschodnim wybrzeżu Półwyspu Antarktycznego, w ciągu zaledwie 15 miesięcy cofnął się o około 25 kilometrów. To tempo zaskoczyło nawet glacjologów badających dynamiczne zmiany zachodzące w regionach polarnych.

Najbardziej dramatyczny był okres pomiędzy styczniem a marcem 2023 roku, gdy czoło lodowca wycofało się o ponad 8 kilometrów w ciągu dwóch miesięcy. Według naukowców to najszybsza utrata osadzonego na podłożu lodu lodowcowego, jaką kiedykolwiek zaobserwowano we współczesnej historii pomiarów.

Lodowiec, który zaczął znikać

Lodowiec Hektoria należy do grupy lodowców spływających z lądu do morza. Jego końcowy fragment tworzył tzw. jęzor lodowy, ogromną, unoszącą się na wodzie płytę lodu. Badania wykazały, że lodowiec utracił nie tylko sam jęzor, ale również znaczną część lodu osadzonego bezpośrednio na podłożu skalnym. To szczególnie ważne, ponieważ właśnie taki lód wpływa bezpośrednio na wzrost poziomu mórz i oceanów. Choć Hektoria nie należy do największych lodowców Antarktydy, naukowcy podkreślają, że podobny scenariusz w przypadku większych lodowców mógłby mieć globalne konsekwencje.

Początek katastrofy miał miejsce ponad 20 lat temu

Historia rozpadu Hektorii zaczęła się już w 2002 roku. Wtedy doszło do gwałtownego rozpadu szelfu lodowego Larsen B, który działał jak naturalna bariera stabilizująca pobliskie lodowce.

Po zniknięciu tej „lodowej podpory” lodowce regionu zaczęły się stopniowo ścieńczać i cofać. Przez pewien czas sytuację stabilizował lód morski zalegający w zatoce Larsen B, jednak w styczniu 2022 roku także on uległ rozpadowi — prawdopodobnie pod wpływem silnych fal oceanicznych. To uruchomiło lawinę zmian.

W kolejnych miesiącach jęzor lodowy Hektorii rozpadał się na ogromne bryły lodowe w procesie tzw. cielenia lodowca. W efekcie lodowiec stracił aż 16 kilometrów długości.

Lodowiec zaczął „odrywać się” od podłoża

Naukowcy wykorzystali dane satelitarne, w tym pomiary z misji ICESat-2 należącej do National Aeronautics and Space Administration, aby dokładnie przeanalizować proces rozpadu. Okazało się, że lodowiec spoczywał na bardzo płaskim podłożu skalnym. Taka geometria umożliwia wodzie morskiej przedostawanie się pod lód podczas przypływów. Gdy lód staje się wystarczająco cienki, ogromne jego fragmenty mogą jednocześnie unosić się i odrywać od podłoża. Proces ten odpowiadał za drugi etap gwałtownego cofania się Hektorii.

Nowe satelity pomogą badać lodowce

Badacze podkreślają, że nowoczesne technologie satelitarne będą kluczowe dla monitorowania podobnych zjawisk w przyszłości. Szczególne nadzieje wiązane są z satelitą NISAR, wspólnym projektem NASA i indyjskiej agencji kosmicznej ISRO. System ten potrafi wykrywać ruch powierzchni lodu z dokładnością do pojedynczych centymetrów. Naukowcy liczą także na możliwości satelity SWOT, którego głównym zadaniem jest obserwacja poziomu wód powierzchniowych Ziemi, ale który może również dostarczyć cennych danych o zmianach zachodzących w kriosferze.

Czy Hektoria całkowicie zniknie?

Zdaniem ekspertów najbardziej dramatyczny etap zmian prawdopodobnie już minął. Lodowiec utracił ogromne ilości masy i wysokości, dlatego tempo jego ruchu powinno stopniowo maleć. Nie oznacza to jednak powrotu do stabilności.

Jak zauważają badacze, Hektoria może w przyszłości bardziej przypominać fiord niż aktywny lodowiec. To kolejny przykład tego, jak szybko zmienia się współczesna Antarktyda pod wpływem ocieplającego się klimatu.

Źródło: National Aeronautics and Space Administration

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj