Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarne dziury zdradzają swoje sekrety poprzez fale grawitacyjne

wczoraj, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czarne dziury zdradzają swoje sekrety poprzez fale grawitacyjne
Czarne dziury zdradzają swoje sekrety poprzez fale grawitacyjne/ShutterStock
Czarne dziury od dawna fascynują naukowców i miłośników astronomii. Choć same pozostają niewidoczne, potrafią zdradzić swoją obecność w niezwykle spektakularny sposób poprzez fale grawitacyjne powstające podczas ich zderzeń. Teraz badacze z University of Cambridge opracowali nową metodę analizy tych sygnałów, która może pomóc lepiej zrozumieć naturę czarnych dziur i sprawdzić granice teorii Einsteina.

Kosmiczne „dzwonienie” po zderzeniu

Gdy dwie czarne dziury zbliżają się do siebie i ostatecznie łączą, dochodzi do jednego z najbardziej energetycznych wydarzeń we wszechświecie. Powstaje nowa, większa czarna dziura, która przez krótki czas wpada w drgania podobnie jak struna gitary lub dzwon po uderzeniu.

To jednak nie dźwięk rozchodzi się w przestrzeni kosmicznej, lecz fale grawitacyjne, czyli zmarszczki czasoprzestrzeni przewidziane przez Alberta Einsteina w ogólnej teorii względności. Każda czarna dziura „dzwoni” w charakterystyczny sposób, zależny od jej masy i prędkości wirowania. Naukowcy nazywają te drgania modami quasinormalnymi. Są one czymś w rodzaju kosmicznego odcisku palca i pozwalają określić właściwości obiektu powstałego po zderzeniu.

Trudniejsze do wykrycia harmoniczne

Dotychczas badaczom udawało się głównie rejestrować najsilniejszy sygnał emitowany przez czarną dziurę po zderzeniu. Znacznie trudniej było wychwycić słabsze harmoniczne, zwane nadtonami, które szybko zanikają.

Zespół z Cambridge opracował jednak nową metodę analizy danych opartą na statystyce bayesowskiej. Dzięki niej udało się dokładniej rozpoznać nie tylko podstawowe „nuty” emitowane przez czarne dziury, ale także bardziej subtelne drgania.

Badacze przeanalizowali zaawansowane symulacje komputerowe zderzeń czarnych dziur i stworzyli katalog częstotliwości pojawiających się w różnych scenariuszach przy odmiennych masach i konfiguracjach spinu.

Nieliniowe drgania niczym przesterowana gitara

Szczególnie interesującym odkryciem okazały się tak zwane mody nieliniowe. Powstają one wtedy, gdy kilka częstotliwości oddziałuje ze sobą jednocześnie, tworząc bardziej złożone sygnały.

Naukowcy porównują to zjawisko do dźwięku gitary elektrycznej z mocnym przesterowaniem, kiedy pojedyncze tony mieszają się, tworząc charakterystyczne, bogate brzmienie.

Wykrycie takich sygnałów jest jednak wyjątkowo trudne. Wymaga bardzo precyzyjnych danych oraz zaawansowanych metod oddzielania prawdziwego sygnału od szumu.

Test dla teorii Einsteina

Nowa metoda może odegrać ważną rolę w analizie danych z obecnych detektorów fal grawitacyjnych, takich jak LIGO i Virgo, a także z przyszłych, jeszcze bardziej czułych instrumentów.

Im dokładniej naukowcy będą potrafili analizować „dzwonienie” czarnych dziur, tym lepiej sprawdzą, czy rzeczywistość rzeczywiście zachowuje się zgodnie z przewidywaniami ogólnej teorii względności. Każde odstępstwo mogłoby oznaczać odkrycie nowej fizyki wykraczającej poza teorię Einsteina.

Wyniki badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie Physical Review Letters.

Źródło: University of Cambridge

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj