Dziennik Gazeta Prawana logo

Im więcej wiem o seksaferze, tym mniej chcę z nim rozmawiać

13 października 2007, 16:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Lepper nie może już liczyć na spotkania z szefem rządu. "Im więcej wiem o seksaferze, tym mam mniejszą ochotę rozmawiać z Lepperem" - tłumaczy premier. Nie będzie też nowych negocjacji między politykami koalicji. "Lepiej uniknąć śmieszności" - macha ręką Marek Kuchciński z PiS.

Premier nie bierze już Leppera pod uwagę jako kandydata na jakiekolwiek stanowisko w swoim gabinecie. W "Sygnałach Dnia" Jarosław Kaczyński uzasadniał to nieciekawą sytuacją niedawnego wicepremiera. Już wkrótce prokuratura może mu postawić zarzuty w związku z seksaferą i aferą gruntową w Ministerstwie Rolnictwa. Premier zastrzegł jednak, że Lepper "jak każdy, ma możliwość samonaprawy".

Nazwisko Leppera bardzo często pojawia się we wniosku o odebranie immunitetu Stanisławowi Łyżwińskiemu. Jak ustalił dziennik.pl, z pisma wynika, że Andrzej Lepper wiedział o wykorzystywaniu seksualnym działaczek Samoobrony przez Łyżwińskiego, sam sypiał z Anetą Krawczyk i składał propozycje seksualne jeszcze jednej kobiecie. Przeczytaj fragmenty wniosku.

Koalicja to fikcja

Koalicja wisi na włosku nie tylko z powodu Andrzeja Leppera. Premier uważa, że ani Samoobronie, ani LPR tak naprawdę nie zależy na utrzymaniu obecnego układu rządzącego, skoro stawia warunki, które są nie do spełnienia. Jarosław Kaczyński odniósł się w ten sposób do żądań koalicjantów.

Chodzi o przywrócenie Daniela Pawłowca z Ligi na stanowisko sekretarza stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. Szefowi rządu nie podoba się również Krzysztof Sikora z Samoobrony jako kandydat na ministra rolnictwa. Kaczyński bez ogródek nazywa te warunki prowokacyjnymi.

Szef rządu kolejny raz powtórzył, że najprawdopodobniej będą wcześniejsze wybory, bo cierpliwość PiS się kończy. A tylko dzięki niej koalicja jeszcze trwa. Kiedy zatem pójdziemy głosować? Według Kaczyńskiego, najlepszy byłby termin wiosenny, choć premier zaraz dodaje, że pewnie wybory będą wcześniej.

Wszystko to staje się coraz bardziej prawdopodobne. Rano odwołano zaplanowane na dziś kolejne spotkanie szefów klubów koalicyjnych. "Wszystko już zostało powiedziane" - przyznaje szef klubu PiS Marek Kuchciński. I dodaje, że nie ma już złudzeń co do koalicji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj