Wniosek ma zostać rozpatrzony w najbliższy poniedziałek, w ostatnim dniu stycznia. Jest to jednocześnie ostatni dzień, kiedy wydanie orzeczenia jest możliwe. Od początku lutego wchodzi bowiem w życie ustawa, która kasuje Komisję.

Reklama

Jednak marszałek Sejmu napisał do Trybunału pismo, w którym wnosi o odroczenie posiedzenia. Wyjaśnia wprost, że chodzi o zasadę nie wydawania orzeczeń w sprawie prawa, które ulega zmianie. Dodaje także, iż pod wnioskiem podpisani byli politycy SLD, którzy zginęli pod Smoleńskiem. A to, jak pisze marszałek, może oznaczać "utratę legitymacji procesowej wnioskodawcy".

Konstytucjonalista zapytany o opinię przez tvp.info nie ma wątpliwości. "Jeśli trybunał zbierze się po wejściu w życie nowej ustawy, najprawdopodobniej umorzy postępowanie" - wyjaśnia prof. Jarosław Szymanek.

Co do motywacji Grzegorza Schetyny nie ma wątpliwości także SLD. "Marszałek Schetyna obawia się wielomilionowych odszkodowań od Skarbu Państwa. Samorządy, których grunty przekazano stronie kościelnej, mogłyby posiłkowo wykorzystywać wyrok trybunału wysuwając roszczenia w sądzie" - uważa poseł SLD Stanisław Rydzoń.

Prof. Szymanek przekonuje, że choć nie ma wątpliwości co do niekonstytucyjności zasad działania Komisji Majątkowej, wyrok Trybunału wcale nie jest oczywisty. "Analizując orzeczenia trybunału z ostatnich lat można dojść do wniosku, że kieruje się on interesem największego związku wyznaniowego w Polsce. Przykładem może być orzeczenie z 2009 roku, które uznało konstytucyjność wliczania ocen z religii do średniej na świadectwie szkolnym" – uzasadnia.