"Jeżeli na ten temat będzie debata, to nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nie rozmawiać" - zapowiedział Andrzej Halicki (PO). "Natomiast gospodarczo to nie jest poważne zagadnienie" - zastrzegł.

Reklama

Halicki uważa, że także od strony budżetowej problem jest nieistotny. "Jeżeli ktoś mówi, że to uzdrowi budżet, to nie wie, o czym mówi (...). Są dużo większe obszary i dużo większe zagadnienia, na których rzeczywiście należałoby się skupić" - dodał.

Jarosław Kalinowski (PSL) uważa, że warto się zastanowić nad propozycją biskupów, ale dyskusja na ten temat nie powinna się odbywać na forum publicznym, a w ramach Wspólnej Komisji Rządu i Episkopatu. "Myślę, że to jest dobre miejsce do przedyskutowania tej sprawy. Należy się zastanawiać nad pewnymi rozwiązaniami, które będą lepsze dla wszystkich stron. Nie robiłbym z tego żadnej sensacji i żadnej dyskusji" - powiedział Kalinowski.

Joachim Brudziński (PiS) zadeklarował, że gdyby mógł, na pewno skorzystałby z możliwości odpisania 1 proc. podatku na Kościół katolicki. "Jak sądzę członkowie innych kościołów i wyznań pewnie też z takiej możliwości by skorzystali (...). Jeżeli taka propozycja Episkopatu znajdzie uznanie w parlamencie, nie będę miał absolutnie nic przeciw temu" - powiedział.

Według Brudzińskiego wokół Funduszu Kościelnego pojawiło się wiele niepotrzebnych emocji, tymczasem - jak mówił - zapomina się, że fundusz ten w niewielkim stopniu wyrównał krzywdy poniesione przez wspólnoty wyznaniowe po 1945 r. - ograbione przez państwo.

Zdaniem Brudzińskiego propozycja biskupów z jednej strony mogłaby te emocje uspokoić, a z drugiej dać szansę na w miarę stabilne współfinansowanie kościołów i wyznań przez członków tych wspólnot.

Reklama



Propozycję Episkopatu poparła Wanda Nowicka (Ruchu Palikota). "Przyłączam się do zdania biskupów. Likwidacja Funduszu Kościelnego dałaby ogromne oszczędności (budżetowe - PAP)" - powiedziała. Jej zdaniem należałoby też umożliwić Polakom przekazywanie 1 proc. podatku na wybrany kościół. Nowicka dodała, że kolejne oszczędności można znaleźć likwidując lekcje religii w szkołach i łącząc KRUS i ZUS.

Ryszard Kalisz (SLD) podkreślił, że propozycja biskupów jest zgodna z koncepcją Janusza Palikota, zgłoszoną podczas jednej z konferencji na Uniwersytecie Warszawskim. "Dziwne jest to, że mamy sojusz Kościoła i Palikota. Fundusz Kościelny trzeba zlikwidować, to nie ulega wątpliwości. Co do dodatkowego odpisu, jestem gotowy na dyskusje" - powiedział Kalisz.

W piątek w Przemyślu, gdzie zebrała się Konferencja Episkopatu Polski, rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch powiedział dziennikarzom, że strona kościelna proponuje likwidację Funduszu Kościelnego i zastąpienie go możliwością dobrowolnego przekazania 1 proc. z PIT na rzecz wybranego kościoła lub związku wyznaniowego. Dodał, że były na ten temat "luźne rozmowy" ze stroną rządową i nie wykluczył, że sprawa może pojawić się podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.

Zmiana wymagałaby nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Obecnie umożliwia ona przekazanie - za pośrednictwem urzędu skarbowego - na rzecz jednej organizacji pożytku publicznego kwotę w wysokości nieprzekraczającej 1 proc. podatku należnego wynikającego z deklaracji podatkowej.



"Do Ministerstwa Finansów nie wpłynęły żadne propozycje dotyczące likwidacji Funduszu Kościelnego i zastąpienia go możliwością dobrowolnego przekazania 1 proc. z PIT na rzecz wybranego kościoła lub związku wyznaniowego, co uniemożliwia ustosunkowanie się do takiej propozycji. Ministerstwo nie prowadzi również prac nad zmianą zasad przekazywania 1 proc. podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego" - poinformowała PAP rzeczniczka prasowa MF Małgorzata Brzoza. Zaznaczyła, że przepisy umożliwiające przekazanie 1 proc. podatku na rzecz organizacji charytatywnej dotyczą również kościelnych organizacji posiadających statut organizacji pożytku publicznego.

Zgodnie z tegorocznymi danymi resortu finansów dotyczącymi rozliczenia PIT za 2010 r., w ramach 1 proc. podatku Polacy przekazali organizacjom charytatywnym 400,2 mln zł, czyli o prawie 20 mln zł więcej niż w rekordowym rozliczeniu za 2008 r. Z możliwości tej skorzystało 10 mln 134 tys. osób, czyli 38 proc. ogółu podatników. Przekazana przez nich kwota stanowiła w sumie 0,67 proc. podatku należnego fiskusowi za 2010 r., a średnia wpłata wyniosła 39 zł.

Fundusz Kościelny powstał w 1950 r., jako rekompensata za bezprawne zagarnięcie przez państwo dóbr kościelnych na rzecz Skarbu Państwa. Z Funduszu, finansowanego z budżetu państwa, pokrywane są ubezpieczenia duchownych, którzy nie mają umów o pracę, m.in. misjonarzy i zakonników zakonów kontemplacyjnych. Fundusz finansuje też działalność charytatywną, oświatowo-wychowawczą, remonty i konserwacje zabytków sakralnych oraz utrzymanie wydziałów teologicznych na wyższych uczelniach.

Do Funduszu Kościelnego miały wpływać dochody uzyskiwane z przejętego przez państwo majątku kościelnego, a następnie miał on być dzielony między kościoły proporcjonalnie do zabranych nieruchomości. Nigdy tak się nie stało, fundusz jest zasilany z budżetu - w ostatnich 20 latach najczęściej sumą ok. 100 mln zł rocznie. Zdaniem ekspertów były to kwoty kilkakrotnie niższe od tych, jakie można by uzyskać z użytkowania zabranej ziemi. W 2011 r. na fundusz przekazano 89 mln zł, czyli 0,03 proc. budżetu państwa.