"Została rozwiązana organizacja śródmiejska SLD ze względu - po pierwsze - na to, że jej przewodniczący Jerzy Budzyn został zawieszony, a jego sprawa została skierowana do sądu partyjnego. Po drugie, od dłuższego czasu, o czym mówili członkowie zarządu krajowego, trzeba określić rzeczywisty stan liczby członków tej organizacji" - powiedział w piątek PAP rzecznik SLD Tomasz Kalita.

Reklama

Budzyn został przez zarząd zawieszony w ubiegłą sobotę, przed posiedzeniem Rady Krajowej. Chodziło o publikację "Gazety Wyborczej" - Budzyn był jednym z warszawskich działaczy, którzy za pośrednictwem "GW" domagali się, by szef Sojuszu Grzegorz Napieralski wyjaśnił, jak i na kogo wydawał w kampanii wyborczej pieniądze zarobione na sprzedaży siedziby partii. Członkowie zarządu uznali, iż tego typu wypowiedzi szkodzą partii. Skarbnik SLD Kazimierz Karolczak zapewniał podczas Rady Krajowej, że sytuacja finansowa Sojuszu jest dobra.

Zarząd zawiesił też w piątek w prawach członka partii b. szefa lubuskiego Sojuszu Andrzeja Brachmańskiego. Według Kality, chodzi o to, że Brachmański w czasie ostatniej kampanii wzywał do niegłosowania na lidera zielonogórskiej listy SLD, obecnego przewodniczącego lubuskich struktur Bogusława Wontora.

O sprawie pisały lokalne media. "To jest zły człowiek. Nie głosujcie na niego" - w ten sposób, według "Gazety Wyborczej", miał do wyborców apelować Brachmański. "GW" pisała też, że w SLD od dawna tlił się spór między obecnym, a byłym baronem. Brachmański chciał kandydować w październikowych wyborach, jednak nie zgodziły się na to władze lubuskiego Sojuszu. Oprócz tego wojewódzki rzecznik dyscyplinarny postawił go przed sądem partyjnym, a ten ogłosił Brachmańskiego winnym. Teraz sprawą b. szefa SLD w Lubuskiem zajmie się krajowy sąd partyjny.

Zarząd zajął się też sytuacją w strukturach świętokrzyskich SLD po tym, jak ich szef Sławomir Kopyciński odszedł do Ruchu Palikota. Według Kality, Kopycińskiego tymczasowo zastępuje sekretarz Rady Świętokrzyskiej Roman Szular, jednak - jak uznał w piątek zarząd - jest to niezgodne ze statutem ugrupowania. Zarząd zobowiązał więc organizację świętokrzyską do tego, by przekazała pełnomocnictwo któremuś z wiceprzewodniczących.

Były szef świętokrzyskich struktur SLD Henryk Milcarz zapowiedział w rozmowie z PAP, że 19 listopada zbierze się Rada Świętokrzyska, która wybierze nowego p.o. przewodniczącego. "Osoba, której się powierzy obowiązki przewodniczącego będzie musiała doprowadzić do zjazdu i wyboru nowego przewodniczącego" - dodał Milcarz.

Reklama

Kalita poinformował również, że na piątkowym posiedzeniu zarządu powołane zostały dwie komisje: programowa, która opracuje nowe propozycje programowe Sojuszu oraz statutowa, która zaproponuje pakiet zmian w statucie partii. Zdaniem części polityków Sojuszu, zmiany w statucie są potrzebne m.in. ze względu na plany przeprowadzenia prawyborów szefa SLD. Tej formy wyboru władz SLD statut nie przewiduje.



W ubiegłą sobotę Rada Krajowa SLD zdecydowała o zwołaniu konwencji partii, na której wybrany zostanie nowy przewodniczący Sojuszu. Obecny szef Grzegorz Napieralski ma tego dnia złożyć rezygnację. Osoba, która zostanie 10 grudnia nowym przewodniczącym ma jednak pełnić funkcję tylko do wiosny przyszłego roku, kiedy to odbędą się prawybory szefa Sojuszu. Wyłonionego w ten sposób lidera zatwierdzi następnie kongres SLD.

Zarząd miał się zająć też kwestią wyboru wicemarszałka SLD. Na posiedzeniu nie był jednak obecny szef klubu Sojuszu Leszek Miller. Jak powiedział Kalita, zarząd zarekomendował, by to klub Sojuszu wybrał kandydata na wicemarszałka. Z rozmów PAP z politykami SLD wynika, że największe szanse na to, by zasiąść w prezydium Sejmu mają: b. minister edukacji Krystyna Łybacka i wicemarszałek Sejmu kończącej się kadencji, Jerzy Wenderlich.

Klub Sojuszu zbiera się w poniedziałek po południu; pierwsze posiedzenie Sejmu VII kadencji - we wtorek.