- pytał Kaczyński w swoim przemówieniu przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego.
- podkreślił.
Według prezesa PiS obecnie suwerenność narodowa jest często wystawiana na sprzedaż i .
- powiedział prezes PiS.
Zapewniał, że Prawo i Sprawiedliwość ma . Jak mówił, potrzebujemy Polski niepodległej i .
- uważa Kaczyński. - - zapowiedział lider PiS.
Jak ocenił, Polacy będą już niedługo budowali wspólnotę z taką samą energią, determinacją i siłą, która była w narodzie polskim w latach 1980-81 roku.
- mówił prezes PiS.
Tłumaczył też powody zorganizowania pochodu 13 grudnia: - .
Podkreślił, że Polsce potrzebna jest wolność, bo nie ma polskości bez wolności. - - uważa Kaczyński. - - powiedział. Jak dodał, tłumy zgromadzone na czwartkowym marszu przekonują go, że .
- mówił Kaczyński. - - dodał.
Przekonywał do budowy Polski solidarnej. - - podkreślił Kaczyński. Chcą tego - mówił - także .
- zachęcał prezes PiS. - - konkludował.
Przemówienie Kaczyńskiego przerywane było okrzykami: i .
- odpowiadał prezes PiS. - - zakończył prezes PiS swoje przemówienie.
Uczestnicy marszu przeszli z pl. Trzech Krzyży Alejami Ujazdowskimi pod pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego przy Belwederze. Na początku odczytano deklarację ideową marszu, a także nazwiska ofiar stanu wojennego.
Na czele manifestacji znajdował się duży transparent "Wolności, Solidarności i Niepodległości", a za nim banner z cytatem z Jana Pawła II: "Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej", a także kilkunastometrowa biało-czerwona flaga rozciągnięta wzdłuż tłumu.
Wśród transparentów najwięcej było tych, które reprezentowały lokalne struktury PiS i kluby "Gazety Polskiej". Wiele było też biało-czerwonych flag.
Na transparentach widniały hasła m.in.: "Platforma przestępców, zdrajców do dymisji", "Lemingi! Wybaczamy wam. Chodźcie z nami", "Donaldinijo kiwa Polaków", "Wiwat przyjaźń polsko-ruska bez Putina i bez Tuska", "Tusk do Berlina, tam czeka rodzina", "GMO Ludobójstwo Polaków. Winni: Tusk i Komorowski" i "Nie dla atomu".
Część nawiązywała do katastrofy smoleńskiej - była polska flaga z napisem "To był zamach", hasła "Żądamy prawdy o Smoleńsku", "Lech Kaczyński prezydent wolnych Polaków" oraz "Zanim zamordowano prezydenta w Smoleńsku, najpierw zdradzono go w Polsce".
Na trasie pochodu reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty przed pomnikami: Witosa, Ronalda Reagana, Stefana Grota-Roweckiego, Ignacego Paderewskiego, Romana Dmowskiego i Piłsudskiego, a także pod budynkiem Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie jest tablica upamiętniająca ofiary stalinizmu. W tym gmachu znajdowała się po wojnie katownia Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego.
Przed siedzibą CBA manifestanci skandowali , a przed kancelarią premiera: i .
W trakcie demonstracji słychać też było okrzyki , a także .
Rzecznik komendanta stołecznego policji asp. Mariusz Mrozek ocenił, że marsz odbył się bez incydentów; było spokojnie.
- relacjonował rzecznik stołecznej policji.
Według służb miejskich w marszu uczestniczyło 4-5 tys. osób.
Z informacji Komendy Głównej Policji wynika, że zorganizowany w Warszawie marsz był jednym z 48 różnych zgromadzeń publicznych, które w czwartek odbywały się w całym kraju.